Przejdź do głównej treści

Industria pokonała HC Kriens-Luzern, Kielczanie w drugiej rundzie Ligi Mistrzów

Industria pokonała HC Kriens-Luzern, Kielczanie w drugiej rundzie Ligi Mistrzów
Industria pokonała HC Kriens-Luzern, Kielczanie w drugiej rundzie Ligi MistrzówPAP/EPA

Piłkarze ręczni Industrii Kielce pokonali na wyjeździe szwajcarski zespół HC Kriens-Luzern 32:30 (19:17) w meczu 5. kolejki Ligi Mistrzów. Polska drużyna zapewniła już sobie awans do drugiej rundy tych rozgrywek.

Środowe spotkanie w Lucernie miało ogromną stawkę. Praktycznie decydowało o tym, która z tych drużyn walczyć będzie grać dalej w Lidze Mistrzów, a która "spadnie" do Ligi Europejskiej. Kielczanie w pierwszym spotkaniu pokonali u siebie mistrza Szwajcarii, ale tylko jedną bramką (30:29). Ponieważ po czterech kolejkach oba zespoły miały po cztery punkty, podopieczni trenera Krzysztofa Lijewskiego nie mogli sobie pozwolić na porażkę.

Polska drużyna wystąpiła mocno przetrzebiona kontuzjami. Do pauzujących już od dłuższego czasu Milorada Bakicia, Arkadiusza Moryty, Szymona Sićki i Luki Klaricy dołączył Dylan Nahi. Francuski skrzydłowy na jednym z ostatnich treningów doznał urazu i nie pojechał do Szwajcarii.

Początek spotkania był wyrównany. Gospodarze, jak to mają w zwyczaju, w ataku grali siódemką zawodników, wycofując bramkarza. W 8. minucie drużyna z Lucerny po trafieniu Jerome Mullera wyszła na dwubramkowe prowadzenie (5:3). Kielczanie jednak uszczelnili obronę, w bramce dobrze spisywał się Dejan Milosavljev. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Już pięć minut później Julien Bos doprowadził do remisu (7:7), po raz trzeci pokonując Kristiana Pilipovicia. Francuz rozgrywał w pierwszej połowie znakomite spotkanie. Nie tylko zdobywał bramki, ale świetnie też asystował, głównie do Theo Monara.

To właśnie po celnym rzucie obrotowego Industrii, goście w 11. min prowadzi 11:9. Kielczanie grali po profesorsku, punktując rywala. Kiedy do bramki zespołu z Lucerny trafił z rzutu karnego Arciom Karalek, było już 14:10 dla polskiej ekipy (23. min). Trener HC Kriens-Luzern, legendarny Andy Schmid wziął czas i jego rady poskutkowały. Gospodarze zaczęli odrabiać straty i po bramce Nikoli Bilyka kielczanie mieli tylko "oczko" przewagi (17:16). Oprócz byłego zawodnika THW Kiel, główne role w zespole z Lucerny grali Jerome Muller i Marin Sipić. Na przerwę zespół trenera Lijewskiego schodził prowadząc 19:17.

Drugą część gry zdecydowanie lepiej rozpoczęła drużyna Schmida. W 36. min po raz piąty trafił z koła Sipić i był już remis 21:21. Później przez dłuższy fragment meczu wynik oscylował wokół remisu. Emocje związane ze stawką spotkania udzieliły się również zawodnikom. Jeden z najlepszych graczy gospodarzy Muller za faul na Michale Olejniczaku obejrzał czerwoną kartkę i musiał pościć parkiet w 40. min. Trzy minuty później Milosavljev obronił rzut karny wykonywany przez Jonasa Schelkera. Z linii siedmiu metrów natomiast nie pomylił się Arciom Karalek, a serbski bramkarz Kielczan popisał się kolejną kapitalną interwencją, zatrzymując Sipicia. Kiedy na kwadrans przed końcem po rzucie Vlaha mistrzowie Polski wygrywali 26:24, trener Schmid poprosił o czas.

Jednak jego podopieczni popełnili kolejny błąd w ataku. Piłkę przechwycił Faruk Yusuf, podał do Michała Olejniczaka, a ten trafił do pustej bramki (27:24 – 47. min). To nie był jeszcze koniec emocji. Goście bardzo szybko stracili całą przewagę. Polski zespół zaczął popełniać błędy w ataku i ekipa ze Szwajcarii dostrzegła swoją szansę. Kiedy Milosavljeva pokonał Moritz Oertli ponownie był remis (29:29 - 53. min).

Końcówkę meczu kibice w miejscowej hali oglądali na stojąco. Na półtorej minuty przed końcową syreną na prowadzenie Industrię wyprowadził Vlah (31:30). Trener gospodarzy wziął czas, ale niewiele to dało. Najpierw Vlah świetnie zachował się w obronie, a później przypieczętował zwycięstwo polskiej drużyny.

Kielczanie awansowali już do drugiej rundy Ligi Mistrzów, a zespół z Lucerny swoją przygodę będzie kontynuował w Lidze Europejskiej.

Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen