Trener Industrii po wygranej nad Veszpremem: Teraz walczymy o jak najwyższą lokatę w tabeli

Trener Industrii po wygranej nad Veszpremem: Teraz walczymy o jak najwyższą lokatę w tabeli
Trener Industrii po wygranej nad Veszpremem: Teraz walczymy o jak najwyższą lokatę w tabeliPiotr Polak / PAP

Piłkarze ręczni Industrii Kielce w meczu 11. kolejki Ligi Mistrzów pokonali we własnej hali węgierski One Veszprem 36:35 i zapewnili sobie już awans do fazy pucharowej. "Teraz walczymy o jak najwyższą lokatę w tabeli" – powiedział trener Tałant Dujszebajew.

Mecz charakteryzował się dużymi wahaniami formy po obu stronach. Po 10 minutach kielczanie prowadzili 8:3, by na początku drugiej połowy przegrywać czterema bramkami (17:21). Dujszebajew przyznał, że rotacje w składzie momentami wpływały na wynik, kiedy rywale błyskawicznie odrobili straty i jeszcze w pierwszej połowie wyszli na prowadzenie.

Za taki stan rzeczy szkoleniowiec wziął część odpowiedzialności na siebie, ale podkreślił znaczenie świeżości zawodników w kluczowych momentach. Jak zaznaczył, mimo słabszej pierwszej połowy, Arkadiusz Moryto dał ważną zmianę w drugiej odsłonie, co pozwoliło starszemu synowi szkoleniowca Alexowi zachować siły na finałowe minuty meczu.

"Każdy z zawodników wykonał swoje zadanie. Może można było uniknąć tych nerwów pod koniec meczu, ale ogólnie jestem bardzo zadowolony z postawy zespołu" – chwalił swoich podopiecznych kirgiski trener.

"Mnóstwo walki, mnóstwo emocji, dużo się działo na parkiecie Hali Legionów przez te 60 minut. Wytrzymaliśmy ten pojedynek pod względem fizycznym, to zasługa ostatnich przygotowań. Było lepiej, było gorzej, ale są dwa punkty i to jest najważniejsze" – dodał obrotowy Industrii Arciom Karalek.

Bohaterem drugiego planu został Piotr Jarosiewicz, który mimo złamanego nosa wystąpił w meczu z konkretnym zadaniem. "Miał na ten mecz przygotowaną jedną rolę, o której wiedział od kilku dni. Skończyło się wynikiem 6 na 6" – podsumował trener, odnosząc się do skuteczności zawodnika w rzutach karnych.

Po tym zwycięstwie wicemistrzowie Polski zapewnili już sobie awans do frazy pucharowej. Mają na swoim koncie 11 punktów i do zajmującego trzecią lokatę w tabeli grupy A zespołu z Veszprem tracą już tylko jeden.

"Awans już mamy, teraz walczymy o jak najwyższą lokatę w grupie. Którą pozycję ostatecznie zajmiemy, dużo będzie zależeć od następnego meczu w Berlinie" – mówił szkoleniowiec 20-krotnych mistrzów Polski.

Trener węgierskiej drużyny podkreślił, że mecz był bardzo wyrównany, ale jego zespół miał problemy z finalizowaniem akcji.

"Straciliśmy wiele bramek po rzutach z dziesiątego metra, a to zmusiło nas do ustawienia formacji defensywnej wyżej. Przez to zostawiliśmy więcej miejsca do gry rywalom jeden na jeden. Nasi bramkarze muszą mieć w takich meczach więcej obron. Jednak walczyliśmy, znaleźliśmy rozwiązania i sposób na przeciwników. Oczywiście, zanotowaliśmy też straty, ale to część gry. To był dobry mecz" – przyznał Xavier Pascual.

Dragan Pechmalbec, obrotowy One Veszprem podkreślił, że mecze w Hali Legionów przeciwko "jednej z najlepszych drużyn w Europie” zawsze są bardzo trudne.

"Spodziewaliśmy się walki i ją dostaliśmy. Niestety, popełniliśmy za dużo błędów, nie odpowiedzieliśmy tym samym poziomem agresji co przeciwnicy. Przegraliśmy tylko jedną bramką, ale to jednak porażka. Teraz musimy przeanalizować błędy i wyciągnąć wnioski na przyszłotygodniowy mecz" – zaznaczył serbski szczypiornista.

W następnej kolejce (26 lutego) Industria zagra na wyjeździe z Fuechse Berlin. 

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen