W sobotę Maks Kaśnikowski przegrał gładko 3:6; 0:6 ze zdecydowanym faworytem Alexem de Minaurem, a Kamil Majchrzak odwrócił losy meczu i w trzech setach był lepszy od Jamesa Duckwortha.
Decydujący dzień rywalizacji rozpoczął się od meczu w grze podwójnej. Po stronie gospodarzy stanęli Rinky Hijikata i Max Purcell, a w polskich barwach zagrali Karol Drzewiecki i Jan Zieliński. Australijczycy byli uznawani za faworytów, ale Polacy nie byli w tym pojedynku bez szans.
Pierwszy set był bardzo zacięty, a o jego losach decydował tie-break. W nim gospodarze dominowali, szybko objęli prowadzenie 6-0 i po zmianie stron serwowali, żeby zakończyć partię. Wtedy mały zryw zanotowali biało-czerwoni, wygrali trzy następne punkty, ale ostatecznie przegrali 3-7.
W drugim secie było mniej emocji, bo Drzewiecki i Zieliński zostali przełamani już w drugim gemie, a rywale nie dopuścili ich do żadnego break pointa, co dało porażkę 3:6. Australijczyków dzieli już tylko jedno zwycięstwo od triumfu w całej rywalizacji.
Do rozegrania pozostały jeszcze mecze singlowe. Najpierw zagrają Majchrzak i de Minuar, a później Kaśnikowski i Duckworth.
