17-letni polski skrzydłowy, ogłoszony w środę zawodnikiem FC Porto, przeszedł do tej drużyny za 10 mln euro i podpisał kontrakt do 2029 roku. Nowy klub przewidział klauzulę odstępnego w wysokości 60 mln euro, zabezpieczając swoje interesy na wypadek kolejnego transferu.
Pietuszewski dotarł już na trwające od wtorku zgrupowanie piłkarzy FC Porto w Algarve, na południu Portugalii. Ekipa zabrana na obóz przez trenera Francesco Fariolego, w której obok młodego Polaka jest 31 innych zawodników "Smoków", w piątek rozegra w Almancil mecz przeciwko zespołowi Farense.
Redaktor naczelny sportowego dziennika „A Bola” Fernando Urbano uważa, że sprowadzenie Pietuszewskiego wyjdzie na korzyść zarówno młodemu piłkarzowi, jak i portugalskiemu klubowi.
"Pojawiają się już teraz przesłanki do tego, aby twierdzić, że nowy nabytek z Polski mógłby być stopniowo wprowadzany do gry. Kilku graczy narzekało ostatnio na kontuzje, inni wydają się być zmęczeni sezonem. Pietuszewski mógłby zatem wchodzić na boisko jako rezerwowy" – powiedział PAP Urbano, określając transfer mianem „chirurgicznego”, gdyż „w tym młodym chłopaku dyrekcja FC Porto dostrzegła jakąś zaletę, coś wyjątkowego, co można z powodzeniem rozwijać”.
Lizboński dziennikarz ocenił, że dla obserwowanego od dłuższego czasu przez FC Porto młodego gracza kierownictwo klubu ma już precyzyjny plan i określone oczekiwania.
"Nieprzypadkowo właśnie ten zawodnik trafia do tak dużego klubu, jakim jest FC Porto. Oznacza to, że władze „Smoków” widzą w nim potencjał do rozwinięcia. Rzadko za tak młodego zawodnika wykładane są tak duże pieniądze" – zaznaczył Urbano.
Nadmienił jednak, że Pietuszewskiemu nie będzie łatwo przebić się do pierwszego składu już w trwającym sezonie.
"FC Porto ma już stabilny skład, a także duże ambicje, aby poza mistrzostwem kraju sięgnąć również po Puchar Portugalii oraz wygrać Ligę Europy. Meczów jest dużo, wyzwań dla zespołu również, a zmęczenie najbardziej eksploatowanych graczy zespołu może być szansą dla młodszych zawodników na krótkie lub nieco dłuższe występy" – dodał Urbano.
Czołowy komentator piłkarski telewizji CNN Portugal Paulo Pereira uważa z kolei, że zaletą transferu Pietuszewskiego jest dobry czas, w którym został on zrealizowany. Przypomniał, że zespół „Smoków” przewodzi w portugalskiej lidze z dorobkiem 49 punktów.
Spodziewa się, że siedmiopunktowa przewaga nad zespołem lizbońskiego Sportingu, i 10-punktowa nad Benficą może zachęcać trenera Fariolego do eksperymentów w składzie.
"Prawdopodobnie Oskar będzie mieć okazję do pokazania swoich umiejętności już niebawem. Warunki do tego są dobre. Nie powinien narzekać na atmosferę w drużynie, której filarami są jego dwaj starsi koledzy z Polski - Jan Bednarek i Jakub Kiwior" – powiedział PAP Pereira i dodał, że w „polskiej kolonii będzie mu raźniej”.
Zaznaczył, że pozytywny wpływ na Pietuszewskiego może mieć też obecność w Porto jego dobrego kolegi z młodzieżowej reprezentacji Polski Huberta Charużego. Przypomniał, że były bramkarz Śląska Wrocław, który jest rówieśnikiem białostocczanina, występuje na co dzień w juniorskiej ekipie „Smoków”.
"Nowy nabytek FC Porto ma idealne warunki do rozwoju. Jeśli z tego skorzysta, to znajdzie się w kręgu zainteresowania największych światowych klubów, które na bieżąco śledzą występy „Smoków” – podsumował portugalski komentator i przyznał, że przed 17-latkiem z Białegostoku otwiera się szansa na dużą piłkarską karierę.
