Raonić, znany z potężnego serwisu, który przyniósł mu przydomek "Missile", osiągnął szczyt kariery w 2016 roku. Wtedy dotarł do półfinału Australian Open oraz finału Wimbledonu, w obu przypadkach przegrywając z Andym Murrayem.
"To moment, o którym wiadomo, że kiedyś nadejdzie, ale nigdy nie czujesz się na niego gotowy. Teraz jestem tak gotowy, jak tylko mogę być. Tenis był moją miłością i obsesją przez większość życia", napisał Raonic w poście na platformie społecznościowej X.
"Byłem największym szczęściarzem, bo mogłem spełnić swoje marzenia. Codziennie pojawiałem się na korcie i skupiałem się tylko na tym, by być coraz lepszym, sprawdzając, dokąd mnie to zaprowadzi".
Raonić urodził się w byłej Jugosławii podczas burzliwego rozpadu kraju na początku lat 90. W wieku trzech lat wraz z rodziną przeprowadził się do Kanady.
Profesjonalną karierę rozpoczął w 2008 roku, a pierwszy tytuł ATP zdobył trzy lata później na Pacific Coast Championships, pokonując w finale Fernando Verdasco.
W latach 2013-2020 Raonić czterokrotnie grał w finałach turniejów Masters 1000, ale za każdym razem przegrywał. Pierwszy finał, na Canadian Open, przegrał z Rafą Nadalem, a trzy kolejne z Novakiem Djokoviciem.
Ostatni raz w finale ATP Raonić zagrał w 2020 roku na Masters w Cincinnati, gdzie przegrał z Djokoviciem. Ostatni występ na poziomie touru zaliczył podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu w 2024 roku, przegrywając w pierwszej rundzie z Niemcem Dominikiem Koepferem.
"Co dalej? Nie zamierzam zwalniać tempa", dodał Raonic w swoim poście.
"Przede mną jeszcze wiele życia, a motywacji i głodu sukcesu mam tyle samo, co w 2011 roku, gdy przebiłem się do światowej czołówki".
