Roberto Bautista kilka tygodni temu zakończył zawodową karierę tenisową, ale to nie oznacza, że zamierza przestać uprawiać sport. Zwycięzca Pucharu Davisa w 2019 roku, ponownie założył piłkarskie buty w Els Ibarsos i odniósł pełen sukces.
To nie przypadek. Był czas, gdy Bautista grał w piłkę nożną na wysokim poziomie, ale w wieku czternastu lat postawił na tenis, co okazało się bardzo dobrą decyzją. Teraz chce odzyskać dawne sportowe emocje w Primera FFCV, regionalnej lidze Wspólnoty Walenckiej.
"Nie byłem tego pewien, dopóki nie zacząłem odnosić sukcesów (wybierając tenis). Piłka nożna szła mi dobrze i była to bardzo trudna decyzja. Jestem bardzo dumny z mojej kariery i teraz mam nadzieję jeszcze przez kilka lat cieszyć się piłką nożną, dopóki zdrowie pozwoli" – powiedział Bautista w rozmowie z 'El Periódico Mediterráneo'.
Debiut nie mógł być lepszy – dwa gole w trzy minuty. Pierwszy padł w dziesiątej minucie i dał wynik 1:1. Chwilę później podwyższył na 2:1. W obu przypadkach pokazał, że jego mocna prawa noga wciąż jest w świetnej formie.
Mecz zakończył się wynikiem 4:2 dla Els Ibarsos, a 'Rober' spędził na boisku 37 minut. W tym czasie miał kontakt z piłką dziesięć razy, oddał dwa celne strzały i popełnił jeden faul.
"Mam tu przyjaciół. Moja mama urodziła się tutaj, mój tata grał tu w piłkę przez wiele lat, a ja wychowywałem się tutaj od piątego roku życia. Kiedy mój tata grał, ja bawiłem się na zewnątrz. Mam tu dobre korzenie" – powiedział Bautista.
"Nowy etap, który daje mi dużo szczęścia" – przekazał Bautista na swoim Instagramie po debiucie, w którym zaczął wywalczać miejsce w drużynie, która w zeszłym roku awansowała do wyższej ligi z absolutną dominacją, mając czternaście punktów przewagi nad drugim zespołem.
