"Gdy grałem w Tokio, tydzień przed turniejem w Szanghaju, odbyłem bardzo ważną rozmowę z całym moim zespołem. To była dość trudna i szczera wymiana zdań, podczas której wszyscy byli wobec mnie bardzo otwarci. W tamtym momencie ciężko było tego słuchać, ale teraz bardzo to doceniam, bo od tego czasu coś się we mnie zmieniło" – powiedział Rune w rozmowie z legendą amerykańskiego tenisa Andym Roddickiem w podcaście "Served".
W podcaście Rune wyjaśnia, że jego koledzy z zespołu otworzyli mu oczy, mówiąc, że musi poprawić się w meczach, w których nie wszystko idzie po jego myśli, czuje się niekomfortowo lub ma trudności z rywalizacją.
"Rozmawialiśmy o tym, że jeśli chcę w pełni wykorzystać swój potencjał, muszę robić te rzeczy. Jeśli nie chcę, w porządku, ale wtedy musimy zacząć komunikować się w inny sposób. Wtedy zrozumiałem, jak ważne są takie mecze i jakiego wysiłku muszę zawsze wymagać od siebie".
Podczas tej rozmowy Rune przywołuje przykład z turnieju w Tokio, gdzie odpadł w ćwierćfinale po porażce z Amerykaninem, nierozstawionym Jensonem Brooksbym, obecnie 48. tenisistą świata.
Rune przyznaje, że w tamtym meczu mógł zagrać lepiej. "Brooksby to wymagający przeciwnik, ale sam też nie dałem z siebie wszystkiego. Nie chcę umniejszać jego zwycięstwu, ale to był przykład, że nie dałem z siebie 10 na 10" – stwierdził.
Wygląda na to, że trudna rozmowa w Tokio pozytywnie wpłynęła na formę Rune.
W Szanghaju Rune dotarł do ćwierćfinału, gdzie przegrał z Francuzem Valentinem Vacherotem, który ostatecznie wygrał cały turniej.
W Sztokholmie, tydzień później, Rune awansował do półfinału i wygrał pierwszego seta z Ugo Humbertem, zanim doznał zerwania ścięgna Achillesa, co wykluczyło go z gry na większość wiosny 2026 roku.
