Wicemistrzowie Polski rozpoczęli tę edycję LM od pokonania w Sosnowcu (gdzie podejmują rywali) Asseco Resovii Rzeszów 3:1. Portugalczycy na wyjeździe ulegli niemieckiemu SVG Lueneburg 1:3.
W połowie grudnia drużyna trenera Michała Winiarskiego poleciała na Klubowe Mistrzostwa Świata do Brazylii, gdzie zajęła trzecie miejsce. Po powrocie przegrała w Zawierciu z Resovią 0:3 w ćwierćfinale Pucharu Polski i również 0:3 na wyjeździe z PGE Projektem Warszawa w PlusLidze.
Ze Sportingiem "Jurajscy Rycerze" grali w Lizbonie podczas październikowego zgrupowania przed sezonem. Przegrali wtedy sparing 1:3.
Zawiercianie w poprzedniej edycji LM dotarli do finału, w którym przegrali w Łodzi z włoskim zespołem Sir Sicoma Perugia 2:3. Byli faworytem wtorkowego starcia z mistrzem Portugalii, wygrali, ale zwycięstwo nie przyszło im łatwo.
W pierwszym secie długo nie potrafili zdominować gospodarzy. Portugalczycy dość wysoko zawiesili poprzeczkę, prowadzili nawet 6:4, ale potem musieli już cały czas gonić wynik. Końcówkę Zawiercianie rozstrzygnęli na swoją korzyść po ataku Aarona Russella.
Mecz nie wywołał dużego zainteresowania ze strony miejscowych kibiców, toteż z dopingiem przebili się sympatycy gości. Przy prowadzeniu Aluronu CMC w drugiej partii 20:15 mieli pełne prawo sądzić, że ta odsłona już nie przyniesie emocji. Stało się inaczej. Sporting wykorzystał przestój rywali i wyszedł na prowadzenie 22:21. Gospodarze nie wykorzystali później piłki setowej, a po chwili z wygranej w tej części cieszyli się Zawiercianie.
W trzecim secie gra zespołu trenera Winiarskiego nadal "falowała". Jego zawodnicy bardzo dobrze bronili, ale długo nie potrafili odskoczyć gospodarzom. Udało się to dopiero w końcówce, zwieńczonej mocnym i skutecznym atakiem Mateusza Bieńka.
Aluron CMC w kolejnym spotkaniu LM zagra 20 stycznia na wyjeździe z ekipą SVG Lueneburg.
