Warszawianie przed starciem z Montpellier HSC VB wygrali pierwszy mecz grupowy z belgijskim Volley Haasrode Leuven 3:0. Byli faworytem także środowego spotkania, jednak w drodze do Francji mieli problemy logistyczne ze względu na opóźniony samolot i dotarli do Montpellier dzień później, niż planowali.
Pierwszy set pokazał, że długa podróż wpłynęła na dyspozycję siatkarzy PGE Projektu. Pierwsze akcje były co prawda wyrównane, ale inicjatywa należała do gospodarzy, m.in. dzięki blokom na Bartoszu Gomułce (10:8).
Pojawienie się na boisku Michała Kozłowskiego i Linusa Webera dało nowy impuls drużynie gości, która doprowadziła do wyrównania (11:11). Jednak m.in. blok na Bartoszu Bednorzu, autowy atak Karola Kłosa i uderzenie Ezequiela Palaciosa w kolejnych akcjach dały przewagę ekipie z Montpellier (20:15). Partię zakończyło dotknięcie siatki przez Warszawian.
W drugiej odsłonie od początku Weber zastąpił Gomułkę. Przewaga wciąż była jednak po stronie gospodarzy, którzy objęli prowadzenie 8:5 po autowym ataku Jurija Semeniuka. Akcje Quentina Jouffroya powiększyły dystans (12:8), ale zagrania Webera pozwoliły przyjezdnym zmniejszyć straty. Po bloku Semeniuka było już 13:13.
To był chwilowy dobry moment PGE Projektu, zespół z Montpellier szybko ponownie prowadził 17:14. Warszawianie jeszcze raz zebrali się do zniwelowania różnicy, a następnie odskoczyli rywalom dzięki akcjom duetu Bednorz-Weber. Niemiecki atakujący zapewnił swojej ekipie zwycięstwo 25:22.
Początek trzeciej partii to ponownie przewaga gospodarzy (8:5). As serwisowy Tomasa Lopeza Pascuala i kontra Palaciosa powiększyły dystans (13:8). Akcje Bednorza i Webera w późniejszej fazie seta pozwoliły przyjezdnym nieco zmniejszyć dystans, który po autowym ataku Lopeza wynosił już tylko jeden punkt (16:17).
Palacios ponownie pozwolił jednak swojej drużynie odskoczyć i chociaż Warszawianie zdołali jeszcze doprowadzić do gry na przewagi, głównie dzięki Weberowi, to błąd Bednorza zakończył tę odsłonę (25:27).
W czwartej długo toczyła się wyrównana walka punkt za punkt (14:14). W końcówce częściej zaczęli mylić się zawodnicy z Montpellier, akcje skończyli Kłos i Brandon Koppers i goście objęli prowadzenie 22:18. Kanadyjski przyjmujący zakończył seta (25:22).
Tie-breaka lepiej rozpoczęli gospodarze, ale siatkarze PGE Projektu szybko wyrównali i było 4:4. Po autowym ataku Kevina Tilliego oraz asie serwisowym Jouffroya francuska drużyna prowadziła 8:5. Gospodarze nie wypuścili już zwycięstwa z rąk - skuteczne akcje zanotował Vincent Mathias, a ostatni punkt padł po kiwce Jouffroya.
MVP spotkania wybrano Lopeza, który zdobył 15 punktów. W polskim zespole najlepiej zaprezentował się Weber - 18.
Warszawianie zajmują drugie miejsce w grupie E, wyprzedza ich ekipa Cucine Lube Civitanova, która w środę wygrała z Volley Haasrode Leuven 3:0. Następne spotkanie PGE Projekt rozegra 21 stycznia u siebie właśnie z włoskim zespołem.
Bezpośredni awans do ćwierćfinału uzyskają tylko zwycięzcy grup, a ekipy z drugich miejsc plus drużyna z trzeciego miejsca z najlepszym bilansem utworzą pary barażowe, które wyłonią trzech kolejnych ćwierćfinalistów.
