Przejdź do głównej treści

Grbić: Kiedy ma się takich zawodników, trenerowi jest łatwiej

Grbić: Kiedy ma się takich zawodników, trenerowi jest łatwiej
Grbić: Kiedy ma się takich zawodników, trenerowi jest łatwiejPhoto by SUO XIANGLU / XINHUA / XINHUA VIA AFP

Trener polskich siatkarzy Nikola Grbić, po wygranym przez swoich podopiecznych finale Ligi Narodów z USA 3:2, przyznał, że różnicę w niedzielnym meczu zrobiła jakość zawodników. Szkoleniowiec zauważył, że łatwiej podejmować decyzje, gdy ma się takich graczy.

Wcześniej biało-czerwoni pokonali Amerykanów 3:0 w fazie zasadniczej rozgrywek, jednak finałowe spotkanie było dla nich o wiele trudniejsze.

"Oczekiwałem trudnego meczu. To, co powiedziałem zawodnikom na początku w szatni - musimy oczekiwać, że oni będą grali dużo lepiej niż w Chicago, musimy się przygotować, że będziemy grali punkt za punkt, ale na końcu musimy mieć cierpliwość. Jeśli oni zagrają tak, jak zagrali, to potrzebna nam jest cierpliwość, by wrócić do naszej jakości, która musi zrobić przewagę" - przyznał trener.

"Bardzo pomogło to, co zagrał „Semen” (Kamil Semeniuk - PAP), to co „Leo” (Wilfredo Leon - PAP), który praktycznie zmienił rolę. Kiedy mamy takich zawodników, z taką jakością, to mi jest też łatwiej podejmować decyzje i przygotować zespół na każdy scenariusz" - dodał.

Biało-czerwoni przegrywali już 1:2, jednak w czwartym secie Serb zdecydował się na nietypowy ruch - nominalny przyjmujący Wilfredo Leon zmienił atakującego Bartłomieja Bołądzia. To zrobiło różnicę.

"Nieraz już tego próbowaliśmy. Czekamy na Kewina (Sasaka - PAP), który jeszcze nie jest na swoim poziomie. Nie chciałem go wpuszczać w momencie, w którym naprawdę mieliśmy dużo problemów na prawym ataku. On może zagrywać i blokować, ale jeszcze ma problemy w ataku, dlatego nie chciałem go stawiać w trudnej sytuacji. „Leo” był gotów, jest fantastyczny w ataku, zagrywce i bloku. Bardzo pomógł nam w tym meczu" - zauważył szkoleniowiec.

Polacy obronili tytuł wywalczony rok wcześniej również w Ningbo.

"Jestem przeszczęśliwy. Ciężko mi w ogóle określić, jak się czuję. Mam wrażenie, że to jest właśnie wymarzony sposób, w jaki moglibyśmy wygrać ten mecz. Przychodzą mi do głowy obrazki z zeszłego roku, gdy zwyciężyliśmy w każdym z trzech meczów 3:0 i wracaliśmy do domu mega szczęśliwi, ale z takim poczuciem, że nikt nas nie sprawdził, bo wszyscy zagrali poniżej oczekiwań. Teraz zdobywamy złoty medal pokonując Amerykanów, którzy dzień wcześniej rozegrali fenomenalny mecz (z Japonią 3:2 – PAP). W finale też było nam mega ciężko, a ostatecznie wyszarpaliśmy, wywalczyliśmy to sobie" - przyznał libero Jakub Popiwczak.

"Zachowując wszelkie proporcje, ja oglądając mecz chłopaków z USA w igrzyskach olimpijskich w Paryżu marzyłem o tym, żeby mieć taki swój mecz i teraz brałem udział w tak wielkim wydarzeniu siatkarskim, co prawda to tylko Liga Narodów, ale może aż Liga Narodów. Jestem dumny z całej drużyny, że doszliśmy do tego miejsca, że zagraliśmy takie spotkanie i na koniec je wygraliśmy" - dodał siatkarz.

Teraz przed Polakami tydzień przerwy, po czym rozpoczną przygotowania do najważniejszej imprezy sezonu, czyli wrześniowych mistrzostw Europy, w których również będą bronić tytułu.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen