Dzięki ostatniej wygranej w Gorzowie Wielkopolskim, siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn utrzymali kontakt z czołówką ligowej tabeli. Akademicy z Kortowa z dorobkiem 36 punktów zajmowali 4 miejsce przed 21. kolejką, ale przyjazd Projektu zwiastował problemy z utrzymaniem lokaty.
Sprawdź historię meczu Indykpol AZS Olsztyn - PGE Projekt Warszawa
Początkowe akcje należały do akademików z Kortowa. Po udanym ataku Hadravy, Indykpol AZS prowadził 8:6. Kolejne minuty należały już jednak do warszawian – raz po raz punkty zdobywali Bednorz oraz Weber (prowadzenie 14:10). Przyjezdni nie oddali prowadzenia do samego końca, zwyciężając 25:21.
Dobra gra ekipy ze stolicy w drugiej odsłonie szybko pozwoliła objąć prowadzenie. Po asie serwisowym Firleja Projekt prowadził 5:2. Olsztynianie mieli wyraźne problemy z przyjęciem oraz skończeniem ataku w pierwszym uderzeniu, co skrzętnie wykorzystywali ich rywale. Mimo zmian, których dokonał trener Pliński, to nie wystarczyło na powstrzymanie rozpędzonego wicelidera PlusLigi. Goście wygrali tego seta 25:19.
Podrażnieni gospodarze ruszyli w trzeciej partii do ofensywy. Po udanym ataku Hadravy Indykpol AZS prowadził 8:6. Ekipa ze stolicy jednak dość szybko odrobiła straty – po asie Kłosa, mieliśmy remis 9:9, a chwilę później po błędzie olsztynian, przyjezdni objęli prowadzenie (13:12). Zawodnicy prowadzeni przez Kamila Nalepkę byli nawet o trzy „oczka” z przodu, lecz Zielona Armia nie poddała się i po dobrej zagrywce Hadravy, wróciła na prowadzenie (20:19).
Ostatecznie partia zakończyła się zwycięstwem PGE Projektu 26:24, a całe spotkanie 3:0. Statuetkę MVP otrzymał Jan Firlej.
