W sobotę o 14:30 na skoczni Bergisel rozpoczęły się kwalifikacje do trzeciego konkursu Turnieju Czterech Skoczni. Zmienne warunki wietrzne nie storpedowały rozgrywek, ale wpłynęły na ciągłość serii kwalifikacyjnej i nieco na wyniki.
Nie nastawialiśmy się na cuda w wykonaniu Biało-Czerwonych i ci pokazali się zgodnie z przewidywaniami. Dobra wiadomość: wszyscy zakwalifikowali się do zawodów. Zła? Nikt nie wyostrzył apetytu kibiców na sukces w niedzielnym konkursie.
Dawid Kubacki pokazał niezły styl, ale zdecydowanie brakło odległości i jego 115 metrów dało dopiero 40. miejsce. Paweł Wąsek spisał się lepiej, lądując na 117. metrze i 36. miejscu. O metr dalej lądował Maciej Kot, co dało mu 32. lokatę. Dzięki wyższej rekompensacie za wiatr wyżej był Kamil Stoch (117,5 m), który zakończył kwalifikacje z 27. wynikiem. Najlepiej wypadł Kacper Tomasiak – jego 119,5 m było jedynym polskim wynikiem w top 20, na 19. miejscu.
Aktualizacja: po zakończeniu kwalifikacji doszło do dyskwalifikacji Pawła Wąska!
W końcówce wiatr namieszał i zepchnął Domena Prevca (112 m) na odległe 30. miejsce. Nie tylko podium, ale wszystkie cztery pierwsze miejsca zajęli gospodarze. Jan Hoerl (128 m), Stefan Kraft (127,5 m), Stephan Embacher (125 m) i Daniel Tschofenig (126 m) dali sporo radości gospodarzom przed niedzielą i dali sobie gwarancję, że nie będą rywalizować przeciwko sobie w konkursie rozgrywanym w trybie knock-out.
Tyle szczęścia nie ma dwóch polskich skoczków, którzy stoczą bratobójczy pojedynek. Niedzielne zawody w Innsbrucku zaplanowano na 13:30, a punktualnie w południe przewidziana jest seria treningowa.
Oto komplet par z udziałem Polaków
Kamil Stoch – Maximilian Ortner
Maciej Kot – Kacper Tomasiak
Dawid Kubacki – Rok Oblak
Paweł Wąsek miał skakać w parze z Ilią Mizernychem z Kazachstanu, jednak został zdyskwalifikowany.
