Samochód zaprojektowany przez Neweya miał poważne problemy podczas trudnych testów przedsezonowych, w tym zawodny silnik Hondy oraz brak części zamiennych.
Aston Martin był najwolniejszym zespołem, pokonując najmniej okrążeń – w sumie tylko 128 przez trzy dni w Bahrajnie, co odpowiada liczbie okrążeń, jaką wiele ekip przejeżdża w jeden dzień.
Sytuacja nie poprawiła się przed inauguracyjnym wyścigiem sezonu w Melbourne, który odbędzie się w ten weekend.
Newey ujawnił, że obaj kierowcy odczuwają tak silne drgania na kierownicy, że są w stanie przejechać odpowiednio tylko 25 i 15 okrążeń.
"Te drgania przenoszą się na podwozie, powodując problemy z niezawodnością – odpadające lusterka, światła tylne i inne elementy, z którymi musimy sobie radzić" - powiedział. "Znacznie poważniejszy problem polega jednak na tym, że te drgania ostatecznie przenoszą się na palce kierowcy".
"Fernando uważa, że nie jest w stanie przejechać więcej niż 25 okrążeń z rzędu, bo grozi mu trwałe uszkodzenie nerwów w dłoniach. Lance jest zdania, że nie może przejechać więcej niż 15 okrążeń, zanim pojawi się to ryzyko".
"Uważam, że nie ma sensu ukrywać tych faktów podczas tego spotkania" - dodał Newey, uznawany za najwybitniejszego projektanta w historii sportu. "Musimy bardzo ograniczyć liczbę okrążeń w wyścigu, dopóki nie zlokalizujemy źródła drgań i nie poprawimy sytuacji u podstaw".
Przed Grand Prix Australii pojawiały się spekulacje, że zespół może nawet nie wystartować, ale ostatecznie przyjechał zgodnie z planem.
Aston Martin rozpoczynał 2026 rok z dużymi oczekiwaniami, po zatrudnieniu Neweya, który objął także stanowisko szefa zespołu.
