Katsuta, który rozpoczął dzień na trzeciej pozycji po pierwszym odcinku specjalnym rozegranym w czwartek, zakończył piątek z przewagą 2,8 sekundy nad Brytyjczykiem Elfynem Evansem (Toyota Yaris), który jest drugi, oraz 22,2 sekundy nad Finem Samim Pajari (Toyota Yaris), zajmującym trzecią lokatę.
Szwed Oliver Solberg (Toyota Yaris), który wygrał czwartkowy odcinek, w piątkowy poranek wypadł z trasy i spadł na szóste miejsce, tracąc do Katsuty 51 sekund. "Wypadłem z drogi w miejscu, gdzie było dużo śniegu. Nie doceniłem, jak trudne będzie otwieranie trasy” – wyjaśnił młody szwedzki kierowca, syn byłego mistrza świata Pettera Solberga (2003).
Evans jako pierwszy wykorzystał pecha swojego zespołowego kolegi, ale gdy po południu lód zaczął topnieć, nie zdołał odeprzeć ataku Takamoto Katsuty, który zakończył dzień na prowadzeniu.
"To było trudne popołudnie, ale uważam, że dobrze poradziliśmy sobie z oponami” – podsumował Japończyk.
Fin Esapekka Lappi jest najwyżej sklasyfikowanym kierowcą Hyundaia, zajmuje czwarte miejsce ze stratą 45,9 sekundy, a tuż za nim plasuje się jego zespołowy kolega, Francuz Adrien Fourmaux (Hyundai i20).
W sobotę zaplanowano kolejne siedem odcinków specjalnych o łącznej długości 105 kilometrów.
