Słoweńska federacja oświadczyła, że skarga nie ma na celu wszczęcia "nadzwyczajnych środków", ani wywołania debaty publicznej, lecz raczej zwrócenie się do FIS o wyjaśnienie, aby zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości.
W niedzielę, podczas kontroli sprzętu przed startem, dwie narty Prevca zsunęły się z toru najazdowego wieży progowej. Ponieważ sprzęt indywidualnego mistrza świata nie został zwrócony na czas na linię startu po incydencie, Prevc nie został dopuszczony do występu. Słowenia w rezultacie straciła szanse na medal.
Dyrektor ds. Sprzętu FIS Andreas Bauer podkreślił później, że Prevc nie naruszył żadnych przepisów.
Słoweński Związek Narciarski (SAS) napisał, że jego zdaniem decyzja ta budzi „poważne obawy” dotyczące równych warunków i przejrzystości w kluczowym momencie zawodów. Zapewnienie „sprawiedliwych, bezpiecznych i równych warunków” jest podstawą zaufania do skoków narciarskich i funkcjonujących instytucji sportowych. SAS oświadczył również, że zawodnicy, trenerzy i członkowie personelu pomocniczego nie będą dalej komentować tej sprawy.
Polacy zajęli ósme miejsce w drużynowym konkursie mistrzostw świata w lotach narciarskich w niemieckim Oberstdorfie. Złote medale zdobyli Japończycy. Srebro wywalczyli Austriacy, a brąz - Norwegowie. Słoweńcy zajęli szóstą pozycję, gdyż Domen Prevc nie oddał pierwszego skoku.
