Szymański w tym sezonie halowym wystartował w jedenastu biegach i każdy wygrał. W finale mityngu w Berlinie poprawił własny rekord kraju. Uzyskał 7,37, a dotychczas jego najlepszy rezultat wynosił 7,39 z ubiegłego roku z Łodzi. Drugi w stolicy Niemiec był inny reprezentant biało-czerwonych Damian Czykier - 7,55.
Wynik Polaka jest ex aequo najlepszym w tym roku wynikiem na świecie. To drugi w historii wynik w Europie. Szybciej 60 m ppł przebiegł tylko Brytyjczyk Colin Jackson, który w 1994 roku uzyskał 7,30.
W tym roku 7,37 poza Szymańskim osiągnęło dwóch Amerykanów - Trey Cunningham i Dylan Beard.
23-letni Szymański jest halowym mistrzem Europy w biegu na 60 m ppł z ubiegłego sezonu, ale mierzy wyżej.
"Jest dwóch Amerykanów i jestem ja. Będziemy się bili o miejsca na podium podczas mistrzostw świata w Toruniu. W finale globalnego czempionatu będzie ostateczna rywalizacja. Zobaczymy, kto wytrzyma - powiedział PAP Szymański w niedzielę po zdobyciu złotego medalu halowych mistrzostw Polski. Podkreślił, że nowe pokolenie polskich lekkoatletów nie boi się być najlepszymi bądź walczyć o bycie najlepszymi. - To się nie musi udać, ale nie ma się czego bać" - wskazał najlepszy polski płotkarz.
Podkreślił, że jedną z jego przewag może być świetna znajomość toruńskiej bieżni i atmosfery panującej w hali.
"Kibice podczas Orlen Copernicus Cup i dzisiaj przypomnieli mi jak tu jest. Będę gospodarzem podczas HMŚ. Pojedziemy z nimi" - mówił otwarcie Szymański.
Cunningham powiedział w czwartek PAP, że jego celem zawsze jest zostanie mistrzem świata. W tym roku okazja jest nie lada, bo z powodu kontuzji nie startuje hegemon tej konkurencji w ostatnich latach, czyli rekordzista świata Grant Holloway. To on wygrał trzy ostatnie edycje HMŚ - w Belgradzie, Glasgow i Nankinie.
Pytany o to, czy zna Szymańskiego powiedział, że spotkał się z nim kilka razy. - Nie poznaliśmy się bliżej, więc nie mogę powiedzieć, że znam go dobrze. Uważam jednak, że Jakub jest niesamowitym biegaczem na 60 metrów przez płotki - ocenił Amerykanin.
W mityngu Berlinie startowała także Pia Skrzyszowska. Polka, legitymująca się w tym roku drugim wynikiem na świecie, została zdyskwalifikowana w biegu eliminacyjnym z powodu falstartu. Podczas mityngu w Niemczech było dużo problemów z aparaturą i falstartami. Polka pobiegła „pod protestem” i była w eliminacjach druga wynikiem 7,91, ale falstart utrzymano i nie mogła wystartować w finale.
Szymański i Skrzyszowska będą liderami polskiej kadry podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata w Toruniu (20-22 marca). Start w Berlinie był ich ostatnim przed czempionatem globu.
