Świetne mecze Polek w Antalyi. Chwalińska i Kawa awansowały do kolejnej rundy turnieju WTA 125

Maja Chwalińska
Maja ChwalińskaFlaviu Buboi/NurPhoto / Shutterstock Editorial / Profimedia

Maja Chwalińska i Katarzyna Kawa zgodnie awansowały do drugiej rundy turnieju WTA 125 Antalya 2. Młodsza z Polek pewnie wywiązała się z roli faworytki, a starsza sprawiała niemałą niespodziankę. 

Chwalińska (134. WTA) i Kawa (146. WTA) wyszły na kort w tym samym momencie, ale zgodnie z przewidywaniami szybciej swój mecz zakończyła młodsza z nich. 

Chwalińska wywiązała się z roli faworytki

Maja w pierwszej rundzie mierzyła się z Łotyszką Adeliną Lachinovą (587. WTA). Jej rywalka była zdecydowaną outsiderką w tym starciu i było to widoczne na korcie. Grająca z "dziką kartą" tenisistka w pierwszym secie nie była w stanie zagrozić Polce przy jej serwisie, natomiast miała ogromne problemy przy swoim podaniu. W każdym z trzech gemów serwisowych przeciwniczki Chawlińska miała break pointy, a w dwóch z nich je wykorzystała i wygrała pierwszego seta 6:1. 

W drugim Lachinova szybko została przełamana, ale niespodziewanie odpowiedziała tym samym i był remis 1:1. Kolejne trzy gemy wygrała Maja, jednak wtedy przyszedł mały kryzys. Łotyszka doszła do stanu 3:4 i miała aż trzy okazje na doprowadzenie do remisu. Rozstawiona z "7" zdołała się jednak obronić, a za moment zakończyła partię przy serwisie rywalki, wygrywając cały mecz 6:1; 6:3. 

Kawa sprawiła niespodziankę i gra dalej w Antalyi

Dużo trudniejsze zadanie czekało na Katarzynę Kawę, bo jej rywalką była Mayar Sherif. Egipcjanka w przeszłości zajmowała 31. miejsce w rankingu WTA, a ostatnio balansuje na granicy pierwszej i drugiej setki. Rozstawiona z "5" była faworytką w tym starciu, bo tydzień temu w pierwszej tegorocznej edycji tego turnieju dotarła do półfinału, ale Polka nie zamierzała łatwo oddać meczu. 

I potwierdziła to już od początku pojedynku, bo przełamała rywalkę do zera w pierwszym gemie i również bez straty punktu obroniła serwis. Od stanu 2:1 oglądaliśmy cztery przełamania z rzędu, ale wtedy, mimo break pointów ze strony rywalki, Kawa utrzymała serwis, a następnie kolejny raz przełamała przeciwniczkę i wygrała partię 6:3. 

W drugim secie sytuacja się odwróciła. Sherif od początku grała lepiej od Polki, utrzymała wszystkie swoje gemy serwisowe, a Kawa tylko raz zdołała wygrać przy podaniu i przegrała gładko 1:6. Katarzyna jednak po raz kolejny pokazała, że nigdy się nie poddaje. Przy stanie 1:2 broniła dwóch break pointów na 1:3, ale nie dała się przełamać i łącznie wygrała pięć gemów z rzędu, co dało jej triumf w całym spotkaniu 6:3; 1:6; 6:2. 

W drugiej rundzie rywalką Mai Chwalińskiej będzie Greczynka Despina Papamichail (159. WTA), natomiast Katarzyna Kawa zmierzy się ze zwyciężczynią starcia Ipek Oz (564. WTA) – Katarina Zawacka (294. WTA). Ten pojedynek zostanie rozegrany w środę.  

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen