Jan Zieliński przed Australian Open: mamy bardzo wysokie oczekiwania

Jan Zieliński przed Australian Open: mamy bardzo wysokie oczekiwania
Jan Zieliński przed Australian Open: mamy bardzo wysokie oczekiwaniaDAN HIMBRECHTS / EPA / Profimedia

Jan Zieliński do pierwszego turnieju wielkoszlemowego w sezonie, czyli Australian Open, przystąpi z nowym partnerem – Brytyjczykiem Lukiem Johnsonem. Polski tenisista, który w Melbourne dotarł w grze podwójnej do finału, przyznał, że nowy zespół ma wysokie oczekiwania.

Zieliński, który w zakończonym w niedzielę turnieju drużyn mieszanych United Cup poprowadził Polskę do zwycięstwa w mikście z Katarzyną Kawą, w ostatnich latach dobrze prezentował się w Melbourne. W 2023 roku w parze z Monakijczykiem Hugo Nysem dotarł do finału w deblu, a rok później triumfował w grze mieszanej z Tajwanką Su-wei Hsieh.

"Jestem bardzo podekscytowany, mam świetne wspomnienia z Melbourne. Był to pierwszy Wielki Szlem, w jakim występowałem, dotarłem w nim do finału w deblu, wygrałem w grze mieszanej, więc patrząc po wynikach, to czuję się tam naprawdę dobrze. Znam każdy zakamarek tych kortów, więc na pewno z podekscytowaniem patrzę na najbliższe tygodnie w Melbourne. Jest to pierwszy Wielki Szlem w roku, więc zawsze specjalny. Zacząłem nową współpracę, która, mam nadzieję, będzie bardzo owocna. Wspólnie trenowaliśmy podczas okresu przygotowawczego, mamy bardzo duże oczekiwania wobec siebie i uważam też, że mamy duże predyspozycje do narobienia trochę hałasu. Mam nadzieję, że kort to pokaże i że piłka będzie nam sprzyjać w Melbourne" – powiedział Zieliński podczas wtorkowej konferencji Polskiego Związku Tenisowego w Warszawie.

Jego partnerem w tym sezonie będzie 31-letni Brytyjczyk Luke Johnson, notowany na 40. miejscu w światowym rankingu deblistów. Polak jest 33.

"Ciężko mi jeszcze tak dokładnie dużo powiedzieć na jego temat. Troszkę potrenowaliśmy podczas okresu przygotowawczego. Luke jest w tourze tak naprawdę drugi pełny rok. Rozegrał dosłownie jeden czy dwa mecze w turniejach Masters 1000 w zeszłym roku. Znamy się od dawna i uważam, że ma bardzo duży potencjał do bycia wysoko notowanym. Przede wszystkim jest też w systemie brytyjskiego szkolenia deblowego, który jest uważany za najlepszy na świecie. Mają bardzo duży zakres wiedzy i dostęp do informacji, analizy meczów, przygotowania taktycznego. To na pewno bardzo nam się przyda. Miałem mały przedsmak tego, jak byliśmy w Londynie i trenowaliśmy, zapoznałem się z tym systemem, więc na pewno to jest coś, co będzie po naszej stronie. Luke jest jednym z czołowych zawodników i jeszcze najlepsze lata przed nim, najlepsze wyniki przed nim. Mam nadzieję, że wszyscy zobaczymy te wspólne sukcesy i wszyscy się przekonamy, do czego jest zdolny i do czego my jesteśmy wspólnie zdolni" – podkreślił polski deblista.

W parze z Brytyjczykiem rozegrał do tej pory jedno spotkanie. W pierwszej rundzie turnieju ATP 250 na twardych kortach w Adelajdzie wygrali we wtorek z Arielem Beharem z Urugwaju i Belgiem Joranem Vliegenem 5:7, 6:2, 10-4. Warszawianin przystąpił do tych rozgrywek tuż po zakończeniu United Cup.

"Jestem trochę zmęczony i to się dawało lekko we znaki. Mieliśmy chwilkę celebracji po zwycięstwie w Sydney, mecze zakończyły się o bardzo późnej porze, więc zanim to wszystko się zakończyło, dotarliśmy do hotelu i zaczęliśmy świętować między sobą, już bez mediów, kiedy czas mijał szybko, to nawet nie wiem, o której poszliśmy spać. Następnego dnia rano już mieliśmy kolejne sesje zdjęciowe i podróże na kolejne turnieje, więc na pewno lekko zmęczenie dawało się we znaki. Satysfakcja z tego tytułu i z tego osiągnięcia nie była jednak porównywalna ze zmęczeniem, więc udało się na tej pozytywnej fali i energii odnieść kolejne zwycięstwo" – podsumował Zieliński.

Podczas wtorkowej konferencji prasowej zapytano deblistę o grę w mikście z Kawą. Warszawianin przyznał jednak, że nie jest to łatwe z powodu pozycji rankingowej polskiej tenisistki.

"Niestety, jak wszyscy wiemy, gra mieszana ogranicza się wyłącznie do Wielkich Szlemów i do rozgrywek typu United Cup, więc takie okazje do wspólnego występowania są bardzo rzadko. W turniejach wielkoszlemowych drabinka jest bardzo zmniejszona i ciężko się dostać, więc nawet z moim rankingiem już aktualnie w okolicach 30. miejsca muszę sobie szukać partnerki co najmniej w moich okolicach rankingowych, jak nie wyżej. Niestety z Kasią nie bylibyśmy w stanie, nawet jeśli byśmy chcieli. Podejrzewam też, że na dzikie karty nie mamy co liczyć, no bo jednak sukcesów australijskich poza United Cup nie mamy, więc póki co ograniczamy się do występów w rozgrywkach reprezentacyjnych. Co przyniesie przyszły rok – zobaczymy, a jeżeli oboje poprawimy rankingi na tyle, że będziemy mogli się dostać wspólnie, to na pewno taki temat się pojawi i będziemy o tym myśleć" – powiedział Zieliński.

Australian Open rozpocznie się w niedzielę. Debliści wejdą do gry dzień później.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen