Novak Djoković wzbudził poważny niepokój po tym, jak podczas ostatniego wieczornego treningu przed Australian Open 2026 wyraźnie odczuwał silny ból szyi. Problemy te zmusiły go do zejścia z kortu już po nieco ponad 10 minutach od rozpoczęcia zajęć.
Te kłopoty zdrowotne, w połączeniu z wcześniejszymi dolegliwościami, które od przyjazdu do Melbourne uniemożliwiają mu grę na najwyższym poziomie, przywodzą na myśl kibicom tenisa możliwą szybką rezygnację zwycięzcy 24 turniejów wielkoszlemowych, który w Australii liczy na zdobycie 25. tytułu.
Nole trenował na Rod Laver Arena z Daniiłem Miedwiediewem, ale w bardzo wolnym tempie, dalekim od wymagań turniejowych, prawdopodobnie starając się nie pogłębić urazu przed swoim pierwszym meczem w Australian Open.
Po przegraniu tego treningowego seta 5:7, Djoković zaplanował jeszcze popołudniową sesję na korcie numer 10, ale wytrzymał tylko 12 minut, zanim poprosił fizjoterapeutę o sprawdzenie bólu szyi, który uniemożliwił mu wykonanie więcej niż kilku serwisów.
