W trakcie meczów w sylwetce Hurkacza trudno dostrzec zmiany, bo gra w koszulce z krótkim rękawem. W internecie nie brakuje jednak jego zdjęć z treningów, na których ubrany jest w bezrękawnik. Internauci, którzy zobaczyli wyeksponowane ramiona są zgodni - Hurkacz nie obijał się na siłowni.
Również w bezrękawniku ćwiczy w Melbourne przed rozpoczynającym się w niedzielę Australian Open i przyglądający mu się dziennikarze także mają wrażenie, że Polak zrobił się większy. Padają nawet porównania do Hiszpana Rafaela Nadala, który w pewnym momencie kariery stał się znacznie bardziej muskularny.
Hurkacz, pytany o to, ile przybrał na wadze, czy miał jakiś cel dotyczący zwiększenia mięśni, zarzeka się, że nie nabrał masy, ale jednocześnie nie ukrywa, że w trakcie rekonwalescencji spędzał sporo czasu na siłowni.
"Po operacji nie mogłem biegać, więc chociaż chodziłem na siłownię. Robiliśmy co się dało, aby doprowadzić ciało do możliwie najlepszego stanu" - powiedział.
Magdalena Fręch, która w piątek trenowała na tym samym korcie zaraz po Hurkaczu i serdecznie się z nim przywitała, nie jest pewna, czy rodak zmienił się w ostatnim czasie, bo zobaczyła go po długiej przerwie, ale także była pod wrażeniem jego sylwetki.
"Zawsze, jak się kogoś widzi po przerwie, to są inne odczucia, jednak na pewno włożyli dużo pracy, aby był taki efekt. Mam nadzieję, że przełoży się to na grę" - powiedziała.
W trakcie United Cup Hurkacz walnie przyczynił się do triumfu reprezentacji Polski. Pokonał m.in. trzeciego w światowym rankingu Niemca Alexandra Zvereva i dziewiątego Amerykanina Taylora Fritza.
"Naprawdę nie czuję się fizycznie silniejszy. Staraliśmy się skupić na innych rzeczach, jak na tym co robić na korcie, na jak najlepszym przygotowaniu mentalnym. Myślę, że to miało największe znaczenie" - podkreślił Hurkacz.
Pierwszy mecz w Australian Open rozegra we wtorek, a jego rywalem będzie Belg Zizou Bergs.
