Przebieg meczu Ofner – Basavareddy
Ofner i Basavareddy podzielili się dwoma pierwszymi setami (6:4, 4:6) na kortach Melbourne Park, a następnie ich gra doprowadziła super tie-breaka w trzecim secie.
Austriak, były 37. tenisista świata, prowadził już 6-1, a po zdobyciu kolejnego punktu na 7-1 uniósł ręce w geście triumfu i ruszył w stronę siatki, przekonany, że mecz zakończył się klasycznym tie-breakiem.
W dość kuriozalnej sytuacji sędzia główny poinformował go, że zgodnie z przepisami rozgrywany jest super tie-break, więc trzeba zdobyć 10 punktów, żeby wygrać pojedynek.
Zdezorientowany Sebastian przegrał osiem z kolejnych dziewięciu punktów i ostatecznie cały super tie-break 11-13.
"W super tie-breaku zawsze masz szansę"
"Wiedziałem, że jeszcze jest czas... W super tie-breaku zawsze pojawia się okazja, więc cały czas wierzyłem" – powiedział jego pogromca, Amerykanin Basavareddy.

"Widziałem, że zrobił się trochę spięty, ale piłki były już mocno zużyte, więc każda wymiana była walką i na tym się skupiłem – żeby jak najwięcej piłek wracało na stronę rywala" – dodał.
Wygrana Amerykanina dała mu awans do ostatniej rundy kwalifikacji, gdzie zmierzy się z Brytyjczykiem George'em Loffhagenem. Zwycięzca tego meczu zagra w głównej drabince pierwszego wielkoszlemowego turnieju roku.
