Starszym od niego zawodnikiem, który świętował zwycięstwo na kortach Melbourne Park był Chorwat Ivo Karlović - w 2020 roku wygrał mecz w wieku 40 lat i 326 dni.
40-letni Wawrinka przystąpił do tegorocznego turnieju z tzw. dziką kartą w swoim ostatnim sezonie w ATP Tour. W meczu z Djere musiał rozegrać trwający blisko trzy i pół godziny pojedynek. Jego ogromne doświadczenie okazało się kluczowe, aby awansować do drugiej rundy.
Szwajcar po meczu prosto z kortu zwrócił się do publiczności, mówiąc że powrócił dzięki "miłości, którą mi dajecie”.
"Wróciłem tu jeszcze raz dla was" – powiedział Wawrinka, który w 2014 roku zdobył w Australian Open swój pierwszy z trzech tytułów wielkoszlemowych. Zwyciężył również we French Open (2015) i US Open (2016).
Tenisista triumfował w okresie, gdy supergwiazdy, jak Roger Federer, Rafael Nadal, Novak Djokovic, a także Andy Murray rozstrzygali między sobą zwycięstwa w czterech turniejach Wielkiego Szlema. Dlatego jest niezwykle popularny, zwłaszcza w Australii.
"Jestem bardzo szczęśliwy, że zwyciężyłem. Mam szansę zagrać tu jeszcze co najmniej jeden mecz. Jak powiedzieliście, to mój ostatni raz. Staram cieszyć się tym. Staram się też wygrać" - podkreślił.
Następnym rywalem Wawrinki będzie kwalifikant Arthur Gea z Francji, który wyeliminował rozstawionego z numerem 17. Czecha Jiriego Leheckę.
