Mimo że poprzedni sezon miał znakomity, zdobywając cztery tytuły w 2025 roku – wszystkie na mączce – pierwszy mecz Darderiego na Australian Open zapowiadał się na trudny. Po drugiej stronie siatki stanął Cristian Garin, były zawodnik z czołowej dwudziestki ATP, mający doświadczenie na najwyższym poziomie, w tym ćwierćfinał Wimbledonu w 2022 roku.
Spotkanie potwierdziło oczekiwania, ale kluczowe momenty należały do Darderiego, który wygrał 7:6, 7:5, 7:6.
Problemy zdrowotne i emocjonujący finał
Włoch miał szansę zakończyć mecz przed decydującym tie-breakiem, serwując na zwycięstwo przy stanie 5:4 w trzecim secie. Nie wykorzystał jednak tej okazji, prawdopodobnie z powodu problemów żołądkowych, co było widoczne w jego zachowaniu.
Ostatecznie Darderi wytrzymał presję i wygrał tie-breaka, zapewniając sobie awans do drugiej rundy. Zaraz po ostatniej piłce rozegrała się scena, która przyciągnęła uwagę wszystkich.
Niespodziewany gest: szybkie pożegnanie i sprint do szatni
Nie tracąc czasu, Darderi błyskawicznie przeszedł przez kort, pogratulował rywalowi, a następnie w pośpiechu udał się do toalety w szatni, pomijając sędziego.
Po kilku minutach Włoch wrócił na arenę, wyraźnie bardziej zrelaksowany, pozdrowił kibiców i podzielił się pierwszymi wrażeniami po swoim premierowym awansie do drugiej rundy Australian Open.
Kolejna przeszkoda: rywal w świetnej formie
W następnej rundzie Darderiego czeka trudne zadanie przeciwko Argentyńczykowi Sebastianowi Baezowi, jednemu z najbardziej regularnych zawodników początku sezonu. Baez ma za sobą udany występ w United Cup, gdzie odniósł ważne zwycięstwa, a także finał w Auckland.
W Melbourne Argentyńczyk przeszedł przez pierwszą rundę po bardzo wymagającym meczu, wygranym w decydującym secie, po tym jak jego przeciwnik odrobił straty od 0:2 w setach – rywalem Baeza był Giovanni Mpetshi Perricard.
