Fręch: Nie powinno nic boleć, ale coś doskwiera

Fręch: Nie powinno nic boleć, ale coś doskwiera
Fręch: Nie powinno nic boleć, ale coś doskwieraPhoto by PATRICK HAMILTON / AFP

Magdalena Fręch, która we wtorek wycofała się z turnieju w Hobart z powodu kontuzji uda, powiedziała PAP, że choć badanie USG wykazało, że wszystko jest w porządku, to ból jej doskwiera. 28-letnia tenisistka mecz pierwszej rundy Australian Open rozegra w poniedziałek.

Fręch w pierwszej rundzie w Hobart pewnie pokonała Francuzkę Elsę Jacquemot 6:4, 6:0, ale już w trakcie tego meczu kilkukrotnie korzystała z pomocy fizjoterapeuty. Ostatecznie do kolejnego spotkania nie przystąpiła.

"Bardziej były to środki prewencyjne przed Australian Open. Wiadomo, Wielki Szlem, nie chciałam, żeby cokolwiek się działo. Na USG wyszło, że wszystko jest w porządku. Tak naprawdę nie powinno boleć, ale coś tam jednak jest i doskwiera. Staram się robić wszystko, żeby przed turniejem wyeliminować to całkowicie. Na szczęście nie jest to jakiś wielki uraz" - powiedziała PAP przed sobotnim treningiem.

Fręch, która w rankingu zajmuje 57. miejsce, sezon 2026 zaczęła bardzo dobrze, bo od wygranej z Marketą Vondrousovą w pierwszej rundzie turnieju w Brisbane. Czeszka to mistrzyni Wimbledonu z 2023 roku. Później po zaciętym boju uległa kolejnej reprezentantce tego kraju, 13. na świecie Lindzie Noskovej.

"Nie tylko to, że wygrałam z Marketą, ale styl w jakim grałam każde spotkanie w tym roku, napawa mnie optymizmem. Mam nadzieję, że w całym sezonie będzie to wyglądało co najmniej tak samo dobrze" - przyznała Łodzianka.

W Australian Open Fręch najlepszy rezultat osiągnęła w 2024 roku, kiedy dotarła do 1/8 finału. Tegoroczną edycję zacznie w poniedziałek. W losowaniu trafiła na 99. w rankingu Veronikę Erjavec. Będzie to jej pierwszy pojedynek z grającą po raz trzeci w Wielkim Szlemie 26-letnią Słowenką.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen