Kawa to jedna z bohaterek polskiej ekipy, która w niedzielę po raz pierwszy triumfowała w turnieju United Cup. 33-latka w parze z Janem Zielińskim wygrała wszystkie pięć meczów w mikście, w tym trzy decydujące o zwycięstwach biało-czerwonych w ćwierćfinale, półfinale i finale imprezy.
Zajmująca 135. miejsce w światowym rankingu zawodniczka szybko przeniosła się do Melbourne, by wziąć udział w kwalifikacjach pierwszej tegorocznej lewy Wielkiego Szlema, ale odpadła już po pierwszym spotkaniu.
W starciu z 10 lat młodszą sąsiadką z listy WTA – Ukrainka jest 136. – zawodził ją przede wszystkim serwis. Popełniła sześć podwójnych błędów (przy jednym asie), a tylko co drugie udane pierwsze podanie dawało jej punkty. Popełniła też aż 34 niewymuszone błędy, co w zestawieniu ze stabilniej grającą przeciwniczką zakończyło się z porażką po 87 minutach.
W poniedziałek do 2. rundy eliminacji awansowały Linda Klimovicova i Maja Chwalińska.
W środę kolejną rywalką pochodzącej z Czech 134. w klasyfikacji tenisistek Klimovicovej będzie Australijka Lizette Cabrera (275. WTA), a Chwalińska (145. WTA) zagra z rozstawioną z numerem 10. i 115. na liście światowej Szwajcarką Rebeką Masarovą.
Aby dostać się do głównej drabinki, trzeba wygrać trzy mecze.
Pewni udziału w rozpoczynającej się w niedzielę zasadniczej części turnieju są Iga Świątek, Magdalena Fręch, Magda Linette, Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak.
