Trudny początek Australian Open dla Igi. Triumf po dwóch godzinach walki z kwalifikantką

Iga Świątek podczas Australian Open
Iga Świątek podczas Australian OpenDAVID GRAY / AFP / AFP / Profimedia

Nie był to łatwy początek Australian Open dla Igi Świątek. Polka miała sporo problemów w pierwszej rundzie, ale ostatecznie po dwóch godzinach walki pokonała Yue Yuan 7:6(5); 6:3 i gra dalej. W pierwszej partii wiceliderka rankingu WTA wróciła ze stanu 3:5.

Iga Świątek (2. WTA) na otwarcie Australian Open mierzyła się z "kwalifikantką" Yue Yuan (130. WTA), która, żeby dostać się do głównej drabinki turnieju, spędziła na korcie ponad sześć godzin. Do tej pory obie grały ze sobą raz. We wrześniu ubiegłego roku w Pekinie Polka wygrała w dwóch setach (6:0; 6:3). 

Sprawdź relację z meczu Majchrzak – Fearnley 

Trudny pierwszy set dla Polki, powrót ze stanu 3:5 i zwycięstwo po zaciętym tie-breaku 

Początek meczu był trudny dla Igi Świątek, która już w pierwszym gemie została przełamana, a Yue Yuan nie miała problemów ze swoim podaniem i było 2:0. W trzecim gemie Polka prowadziła już 40-0, wydawało się, że wchodzi na właściwe tory, ale ostatecznie musiała bronić break pointa, ostatecznie uniknęła wyniku 0:3. 

Iga wywarła presję na Chince w szóstym gemie, kiedy zyskała szansę na przełamanie i ją wykorzystała po dobrej akcji, zmuszając rywalkę do uderzenia poza kort i mieliśmy remis 3:3. Niestety Świątek miała problemy z podaniem, popełniła dwa podwójne błędy serwisowe w gemie, a Yuan wróciła na prowadzenie po autowym uderzeniu Polki z bekhendu. 

Od stanu 3:5 Iga weszła na dużo lepszy poziom, obroniła podanie do zera, a następnie przełamała rywalkę, trafiając znakomitego winnera z bekhendu przy break poincie. Kolejny gem serwisowy Polki zakończył się nieudanym returnem Chinki i po raz pierwszy w meczu Świątek wyszła na prowadzenie. Yue wróciła do gry, obroniła serwis i losy seta rozstrzygały się w tie-breaku. 

Decydujący gem rozpoczął się od kończącego uderzenia z forhendu Igi. W kolejnych akcjach zawodniczki zdobywały punkty na zmianę i mieliśmy remis 4-4. Wtedy znakomicie broniła się Świątek, wydawało się, że ta akcja jest już przegrana, ale Polka zdołała się "uratować" i za chwilę po długiej wymianie zyskała dwie piłki setowe. Yuan obroniła się asem, ale Iga zakończyła partię po 58 minutach gry przy swoim serwisie. 

Dwie godziny zaciętej walki, ale jest awans do drugiej rundy Australian Open

Świątek zdecydowała się na zejście do szatni po pierwszej partii i zmieniła swój strój. Widać było, że poprzedni jej przeszkadzał. Polka z nową energią weszła w drugą partię, szybko dwukrotnie przełamała rywalkę, sama też utrzymała podanie i prowadziła 3:0. Yuan odczuwała trudy wcześniejszych pojedynków i tego starcia, miała problemy z plecami i zdecydowała się wziąć przerwę medyczną. 

Po niej Chinka zyskała nieco wigoru i wykorzystała trzeciego break pointa przy podaniu Polki. Yuan miała swoją szansę na to, żeby doprowadzić do remisu, ale Świątek zdołała się wybronić. Ważny był gem przy stanie 4:2. Trwał on ponad 10 minut, Iga miała w nim aż trzy okazje na 5:2, żadnej z nich nie wykorzystała i wciąż miała przewagę tylko jednego przełamania. 

Utrzymała jednak swoje podanie, a przy stanie 30-30 i serwisie Chinki Polka zmusiła ją do błędu i miała piłkę meczową, której jednak nie wykorzystała po zagraniu w korytarz deblowy, ale przy drugiej była już bezbłędna i wygrała całe spotkanie. Jej kolejną rywalką będzie Marie Bouzkova (44. WTA). 

Wynik meczu: 

Yue Yuan – Iga Świątek (2) 6:7(5); 3:6

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen