Amerykańska legenda wraca do Melbourne Park po pięciu latach przerwy i podkreśla, że jest wdzięczna za szansę udowodnienia, że wciąż stać ją na wiele.
Była liderka światowego rankingu, obecnie zajmująca 576. miejsce, w pierwszej rundzie w niedzielę zmierzy się z 68. w rankingu Olgą Danilovic z Serbii, po otrzymaniu dzikiej karty.
Williams w ostatnich latach występowała tylko sporadycznie i odpadała w pierwszej rundzie obu turniejów przygotowawczych.
"Jestem ogromnie wdzięczna Tennis Australia za tę szansę. Cieszę się, że mogę zagrać przed fanami" - powiedziała. "Otrzymałam mnóstwo wsparcia podczas turniejów poprzedzających Australian Open, a także spacerując po mieście i wszędzie indziej. Mam nadzieję, że zagram na swoim najwyższym poziomie".
Pięciokrotna mistrzyni Wimbledonu była finalistką singla Australian Open w 2003 i 2017 roku, a w deblu triumfowała czterokrotnie razem z siostrą Sereną.
"To najlepsze miejsce na świecie do gry w tenisa" - podkreśliła. "Mam tu niesamowite wspomnienia. Uwielbiam wyzwania, więc jestem gotowa na kolejne".
Zapytana przez dziennikarzy, co znaczy dla niej pobicie rekordu Japonki Kimiko Date, która w 2015 roku odpadła w pierwszej rundzie mając 44 lata, Williams odpowiedziała: "Nie myślałam o tym, dopóki nie przeczytałam o tym w mediach, więc brawo dla mnie. Zróbmy to".
