Najwyżej rozstawiony Taylor Fritz (7. ATP) awansował do swojego dwudziestego finału ATP w karierze i pierwszego od wrześniowego turnieju w Japonii. "Bardzo dobrze utrzymywałem własny serwis, wygrywając wiele gemów przy własnym podaniu" - powiedział Fritz, który ani razu nie musiał bronić break pointa. "Myślę, że miałem kilka okazji, by przełamać Cilicia, ale on zagrał świetnie, bardzo dobrze serwował w kluczowych momentach".
Fritz powalczy o 11. tytuł w karierze i pierwszy od czasu czwartego triumfu w Eastbourne w czerwcu ubiegłego roku.
Marin Cilić (61. ATP), 37-letni triumfator US Open 2014, posłał 16 asów serwisowych ale popełnił też osiem podwójnych błędów serwisowych.
W niedzielnym finale Fritz zmierzy się ze zwycięzcą pojedynku pomiędzy broniącym tytułu Denisem Shapovalovem, rozstawionym z numerem siedem Kanadyjczykiem, a drugim rozstawionym Benem Sheltonem, dziewiątym tenisistą świata.
Fritz, finalista US Open 2024, objął prowadzenie 3-0 w pierwszym tie-breaku, posłał dwa asy z rzędu na 6-3 i zakończył seta potężnym serwisem środkiem, zdobywając 14. asa. W drugim tie-breaku Fritz zakończył mecz przy pierwszej okazji, gdy Cilić posłał forhendowy return w aut.
"Trzeba było rozstrzygnąć wszystko w tie-breakach" - orzyznał zmęczony Fritz. "Zagrałem solidnie, trafiałem dużo pierwszych serwisów i zmuszałem go do walki o każdy punkt".
Shelton ma bilans 3:0 w meczach z Shapovalovem, wygrawszy z nim w 2024 roku na Wimbledonie, w Waszyngtonie i Szanghaju.
Fritz z kolei przegrywa w bezpośrednich starciach 5:6 z Shapovalovem. Uległ mu w zeszłorocznej 1/8 finału w Dallas, ale wygrał ostatnie spotkanie w Miami. Z kolei z Sheltonem ma remis 1:1 – triumfował w Indian Wells w 2023 roku, ale przegrał w półfinale w Kanadzie w ubiegłym sezonie.
"Obaj rywale są bardzo groźni" - ocenił Fritz. "Niezależnie od przeciwnika, wszystko rozstrzygnie się przy serwisie".
