Po tym, jak poprzedniego wieczoru w półfinale odrobiła straty seta i przełamania przeciwko Marii Sakkari, Muchova, 29-letnia Czeszka, zaprezentowała się w znakomitej formie przeciwko Mboko i sięgnęła po największy tytuł w swojej karierze.
"Minęło już trochę czasu, odkąd ostatni raz wygrałam turniej, więc miło jest znów poczuć smak zwycięstwa, przypomnieć sobie to uczucie" - powiedziała Muchova podczas ceremonii wręczenia trofeum. "Gratuluję Victorii, mimo że jesteś jeszcze nastolatką, grasz z ogromną dojrzałością. Jestem pewna, że przed tobą jeszcze wiele tytułów".
Była finalistka Roland Garros, Muchova przez lata zmagała się z kontuzjami, ale rozpoczęła 2026 rok w świetnym stylu.
Dzięki triumfowi w Doha awansuje z 19. na 11. miejsce w światowym rankingu, natomiast Mboko, dzięki awansowi do finału, w poniedziałek zadebiutuje w czołowej dziesiątce.
Muchova rozegrała bardzo czysty pierwszy set, trafiając aż 75 procent pierwszych serwisów i tracąc za ich sprawą tylko trzy punkty.
Czeszka nie musiała bronić żadnego break pointa w trwającym 43 minuty secie, a jej gra przy siatce pozwoliła zrobić ważny krok w stronę tytułu.
W drugiej partii Mboko poprawiła return i zdołała przełamać rywalkę, wychodząc na prowadzenie 4:2, ale przewaga szybko się rozmyła, bo Muchova dwukrotnie przełamała Kanadyjkę i zakończyła mecz po 94 minutach.
19-letnia Mboko ma w tym sezonie najwięcej zwycięstw na kobiecym tourze – 13 przy zaledwie trzech porażkach. W poniedziałek awansuje na 10 miejsce w światowym rankingu.
"To nie jest wynik, na który liczyłam, ale widzę wiele pozytywów" - powiedziała Mboko, która wystąpiła w swoim czwartym finale WTA, a drugim na poziomie 1000.
