Paula Badosa ostro krytykuje "brak szacunku" po wycofaniu się z powodu kontuzji w Dubaju

Paula Badosa w akcji
Paula Badosa w akcjiREUTERS / Amr Alfiky

Hiszpańska tenisistka w środę wyraziła swoje rozgoryczenie wobec "nieuprzejmego" komentarza otrzymanego w internecie i zapowiedziała, że mimo licznych kontuzji zamierza kontynuować karierę. Była wiceliderka światowego rankingu musiała wycofać się z meczu podczas Dubai Tennis Championships z powodu problemów z prawym udem.

Hiszpanka wróciła do czołowej dziesiątki światowego rankingu w ubiegłym roku dzięki świetnym występom, mimo serii kontuzji — w tym przewlekłych problemów z plecami — które sprawiły, że rozważała wcześniejsze zakończenie kariery w 2024 roku.

Paula Badosa prowadziła 4:1 z Eliną Switoliną w meczu drugiej rundy w Dubaju we wtorek, ale przegrała pięć kolejnych gemów i pierwszego seta, po czym poprosiła o pomoc fizjoterapeuty i zdecydowała się wycofać.

Później odniosła się do sytuacji w mediach społecznościowych, odpowiadając osobom, które zarzucały jej brak szacunku do tenisa.

"Nie masz pojęcia, co znaczy żyć z przewlekłą kontuzją i mimo to decydować się walczyć dalej", napisała Hiszpanka.

"Budzić się każdego dnia, nie wiedząc, jak zareaguje twoje ciało, szukać rozwiązań i walczyć o coś, co kochasz i czemu oddajesz wszystko, nawet gdy jest bardzo ciężko".

Badosa przyznała, że przeżyła "nieskończone koszmary" próbując znaleźć trwałe rozwiązania, ale mimo wszystko możliwość wyjście na kort jest dla niej tego warte.

"Dlatego będę próbować dalej", podkreśliła.

"Bo chodzi tylko o to, by próbować, i to się nie zmieni. Zawsze spróbuję jeszcze raz. Robię to z pasji... Jeśli jest choć 1% szansy, by iść dalej, wykorzystam ją. Tak właśnie postrzegam i przeżywam życie".

Szersza dyskusja

Słowa Badosy ponownie rozbudziły szerszą dyskusję na temat zawodniczek zmuszonych do radzenia sobie z obraźliwymi komentarzami w internecie.

"Dla mnie jedynym brakiem szacunku jest tu otwieranie mediów społecznościowych i czytanie takich wiadomości", dodała Badosa.

"Potem ludzie narzekają, gdy widzą zawodniczki cierpiące i mające problemy ze zdrowiem psychicznym, ale przy całej tej nienawiści i ‘ekspertach’ w sieci wcale mnie to nie dziwi".

WTA przekazała agencji Reuters, że ochrona zawodniczek i całej społeczności tenisowej przed groźbami i nadużyciami w internecie pozostaje najwyższym priorytetem dla władz kobiecego tenisa.

W zeszłym tygodniu Australijka Destanee Aiava ogłosiła, że w tym sezonie zakończy karierę, określając kulturę tego sportu jako "rasistowską, mizoginistyczną, homofobiczną i wrogą", podkreślając negatywne doświadczenia w sieci.

Wiele tenisistek mówiło o podobnych problemach, a Switolina przyznała, że po porażce w Canadian Open w poprzednim sezonie otrzymała groźby śmierci, obwiniając za "haniebne" zachowanie rozczarowanych typerów.

Zgodnie z badaniem opublikowanym w ubiegłym roku przez WTA i Międzynarodową Federację Tenisową, 40% przypadków nadużyć wobec zawodniczek pochodziło od rozgniewanych graczy zakładów bukmacherskich.

"Powiedziałabym, że to nie tylko kwestia zakładów, to ciągły cyberbullying", stwierdziła szósta rakieta świata Amanda Anisimova.

"Komentują wszystko, na przykład moje ciało, codziennie, bez przerwy. To trudne. Nie sądzę, by ludzie zdawali sobie sprawę, jak bardzo to jest poważne i jak może wpłynąć na człowieka", podsumowała.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen