Linette i Starodubcewa nigdy wcześniej nie grały razem w parze i występ na Roland-Garros był ich debiutem. Mimo to w pierwszej rundzie zdołały pokonać reprezentantki gospodarzy – Elsę Jacquemot i Tiantsoę Rakotomangę Rajaonah 3:6, 6:4, 6:3.
Zarówno Linette jak i Starodubcewa grały w turnieju singla i w drugich rundach sprawiły spore niespodzianki. Polka pokonała w trzech setach mistrzynię z 2017 roku Jelenę Ostapenko, a Ukrainka w drugiej rundzie wyeliminowała wiceliderkę rankingu WTA – Elenę Rybakinę. Obie zakończyły zmagania singla w kolejnych meczach.
W turnieju deblowym również nie zajdą do dalszych faz, ponieważ nie zdołały sprawić niespodzianki, pokonując wyżej notowane rywalki. Teraza Mihalikova i Olivia Nicholls są w Paryżu rozstawione z "10" i przystępowały do tego pojedynku jako faworytki.
Pierwszy set był jednak zaskakujący, bo zaczął się od dwóch przełamań na korzyść Polki i Ukrainki, które prowadziły 3:0. Rywalki wzięły się za odrabianie strat, doszły do stanu 2:3, ale nie zmniejszyły przewagi przełamania i przegrały 4:6.
W drugiej partii już były zdecydowanie lepsze i wygrały ją 6:3. W decydującej odsłonie Linette i Starodubcewa prowadziły 4:3, ale od tego momentu przegrały trzy gemy z rzędu i definitywnie pożegnały się z Roland-Garros.
