Pegula – Birrellowa 6:1, 3:6, 2:6
Pegula w pierwszej rundzie French Open była ogromną faworytką. W tym roku rozgrywa świetny sezon, a podczas ostatniego turnieju na mączce w Rzymie prezentowała się bardzo pewnie, odpadając dopiero w ćwierćfinale z Igą Świątek. Swoją rywalkę Birrell pokonała w jedynym dotychczasowym bezpośrednim meczu.
W pierwszym secie wszystko przebiegało zgodnie z przewidywaniami. Amerykanka wyraźnie dominowała i w zaledwie 24 minuty oddała 83. zawodniczce rankingu tylko jednego gema. Wszystko jednak zmieniło się na początku drugiej partii. Pegula przełamała serwis rywalki, ale nie potwierdziła przewagi i niespodziewanie przegrała pięć z sześciu kolejnych gemów.
W trzecim secie rozstawiona z numerem pięć tenisistka od początku była w defensywie. Straciła podanie do zera, po kolejnym nieudanym gemie serwisowym przegrywała już 2:5, a Birrell serwowała po awans do drugiej rundy. Nie wykorzystała jednak dużej szansy i pozwoliła faworytce zmniejszyć stratę. Australijka jednak ponownie przełamała i odniosła sensacyjne zwycięstwo.
Dla Birrell to jedno z najcenniejszych zwycięstw w karierze, po raz pierwszy w historii awansowała do drugiej rundy French Open. W kolejnym meczu zmierzy się z Oleksandrą Olijnykową. Z kolei Pegula nie obroni ubiegłorocznego 1/8 finału i po raz pierwszy od 2020 roku w Paryżu przegrała już w pierwszym meczu.
