Maja Chwalińska i Diana Sznajder po raz pierwszy w karierze awansowały do półfinału turnieju wielkoszlemowego. Polka nigdy wcześniej nie awansowała do turnieju głównego w Paryżu, a Rosjanka nie dotarła dalej niż do 2. rundy. Obie miały okazję grać razem cztery razy temu podczas zawodów rangi ITF w Stambule i w dwóch setach wygrała Sznajder. Maja do turnieju musiała przebijać się przez kwalifikacje i spędziła na kortach w Paryżu łącznie 5 godzin więcej od Rosjanki, ale w samym turnieju głównym straciła tylko jednego seta, rywalka dwa.
Niesamowita, długa i zacięta walka w pierwszym secie. Maja lepsza w tie-breaku!
Pierwszy gem w meczu przy serwisie Mai Chwalińskiej był bardzo zacięty, trwał siedem minut, ale mimo to Polka nie dopuściła rywalki do żadnego break pointa i objęła prowadzenie. W drugim Rosjanka prowadziła 30-0, ale po świetnych akcjach w wykonaniu Mai była szansa na przełamanie, jednak Sznajder się obroniła i po 15 minutach gry było 1:1.
Polka pewnie utrzymała serwis, wygrywając znakomitą akcję, a w czwartym gemie Sznajder nie zdołała utrzymać poziomu z wcześniejszych gemów, została przełamana do zera i było 3:1 dla Mai. Rosjanka wywarła jednak presję na Mai i odrobiła część strat. Chwalińska grała świetnie i po kapitalnej akcji przy równowadze miała szansę ponownie odskoczyć rywalce, Diana jednak mimo problemów utrzymała serwis i po 37 minutach gry było 3:3.
W siódmym gemie Maja wykonała kapitalny skrót na 30-0, a następnie długą wymianę kapitalnie zakończyła minięciem i rywalka bezradnie kiwała tylko głową na grę tenisistki z Dąbrowy Górniczej. Dwa kolejne gemy serwujące wygrały pewnie do zera i set zmierzał w decydującą fazę. Chwalińska prowadziła już 30-0, następnie popełniła podwójny błąd i szybko zrobiło się 30-30, a wtedy obie zaprezentowały kapitalną akcję, zakończoną szczęśliwie dla Polki, która utrzymała serwis i prowadziła 5:4.
Rosjanka przy swoim podaniu czuła się pewnie i ponownie Maja serwowała pod presją, prowadziła już 40-15, ale Sznajder doprowadziła do równowagi, a za moment miała break pointa, przy którym minimalnie się pomyliła. Za moment pojawiła się kolejna szansa i znowu Polka wytrzymała długą akcję, sprawiając, że rywalka popełniła błąd, a za moment Maja wygrała gema i było 6:5. Sznajder popełniła podwójny błąd serwisowy na 30-30. Ostatecznie Rosjanka wygrała dwa kolejne punkty i oglądaliśmy tie-breaka.
Przy stanie 1-2 Polka popełniła koszmarny błąd, który do tej pory jej się nie zdarzał, i dał on dwa punkty różnicy. Po fenomenalnej wymianie punkt zdobyła Diana i na zmianę stron obie schodziły przy stanie 2-4. Dwa kolejne punkty zdobyła jednak Maja i doprowadziła wyrównania, a za moment Chwalińska już prowadziła (5-4). Sznajder przy swoim serwisie przegrała akcję, w której została przelobowana i mieliśmy dwie piłki setowe. Przy pierwszej Sznajder uderzyła w aut i pierwsza partia zakończyła się zwycięstwem Mai po 77 minutach ciężkiej walki.
Wybitny mecz Mai Chwalińskiej! Polka zagra w finale Roland-Garros
Drugą partię od własnego serwisu rozpoczęła Sznajder, ale nie utrzymała podania, bo przy break poincie uderzyła w siatkę i zrobiło się 1:0 z przełamaniem dla Polki. Rosjanka nie pozostała dłużna i też wygrała gema przy podaniu rywalki, co dało remis 1:1. Chwalińska po trzecim gemie korzystała z przerwy medycznej i zażyła jakieś leki. Gra nie było już taka zacięta jak w pierwszej partii. Gemy były rozgrywane szybko, bez konieczności gry na przewagi, a obie pilnowały swoich podań. Po 24 minutach gry w tej partii było 3:3.
Przy stanie 4:3 Sznajder poprosiła o dłuższą przerwę medyczną, podczas której była masowana. Po przerwie Maja utrzymała serwis, a następnie wywierała presję na rywalkę i po świetnej akcji przy siatce zyskała dwa break pointy, a kapitalny skrót dał jej przełamanie.
Polka grała cierpliwie i dokładnie, a Rosjanka popełniała błędy i po jednym z nich pojawiły się dwie piłki meczowe, a pierwszą z nich wykorzystała.
W sobotę Maja Chwalińska zagra w wielkim finale Roland-Garros. Jej rywalką będzie Mirra Andriejewa, która pokonała 6:1; 6:3 Martę Kostiuk. Polka rozkochała w sobie fanów w Paryżu, którzy po meczu głośno skandowali jej nazwisko. Chwalińska tym zwycięstwem zagwarantowała sobie pierwszy w karierze finał turnieju wielkoszlemowego i awans z 114. miejsca w rankingu WTA na minimum 21. pozycję!
Maja została pierwszą tenisistkę w Erze Open, która grając w kwalifikacjach dotarła do wielkiego finału Roland-Garros.
Wynik meczu:
Diana Sznajder 6:7(4); 4:6
