Część tenisistów nie może opuścić Dubaju. Ich występ w Indian Wells zagrożony

Część tenisistów nie może opuścić Dubaju. Ich występ w Indian Wells zagrożony
Część tenisistów nie może opuścić Dubaju. Ich występ w Indian Wells zagrożonyREUTERS/Raghed Waked

Daniił Miedwiediew, Andriej Rublow i Tallon Griekspoor to niektórzy tenisiści z grupy ponad 40 zawodników, działaczy i pracowników ATP, którzy utknęli w Dubaju z powodu eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Ich szanse na udział w turnieju w Indian Wells stają się coraz mniejsze.

Ta trójka graczy rywalizowała w Dubaju praktycznie do końca. Półfinały odbyły się w piątek, a finał z udziałem Miedwiediewa i Griekspoora był zaplanowany na sobotę w Aviation Club Tennis Centre. Do decydującej rozgrywki nie doszło, gdyż Holender wycofał się przed meczem z powodu kontuzji ścięgna udowego, co dało Rosjaninowi 23. tytuł ATP.

Jednak ta wiadomość zeszła na dalszy plan w obliczu wydarzeń, po tym gdy Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły działania militarne przeciwko Iranowi. Ten w odwecie zaatakował kilka amerykańskich baz w regionie, w tym w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

W rezultacie przestrzeń powietrzna w regionie Zatoki Perskiej została zamknięta przynajmniej na kilka dni. Miedwiediew, Griekspoor, Rublow, ale też debliści Marcelo Arevalo, Mate Pavić, Harri Heliovaara i Henry Patten zostali zmuszeni do szukania schronienia w swoich hotelach.

Miedwiediew w niedzielę w rozmowie z portalem tenisowym "Bolshe" potwierdził, że czuje się dobrze. Nie wiadomo jednak, kiedy będzie mógł opuścić Dubaj.

"Sytuacja jest niezwykła. Przestrzeń powietrzna jest zamknięta, nikt nie wie, kiedy będziemy mogli odlecieć. Nie wiadomo, czy potrwa to długo, czy nie, więc po prostu czekamy na to, co będzie się działo w najbliższych godzinach" – relacjonował rosyjski tenisista, były numer 1 rankingu.

Główna część turnieju ATP Masters 1000 w Indian Wells w Kalifornii rozpocznie się w środę. Nie wiadomo jednak, kiedy gracze, którzy utknęli w Dubaju, będą mogli udać się do Stanów Zjednoczonych.

Według hiszpańskiego dziennika "Marca" władze ATP zorganizowały w niedzielę wieczorem nadzwyczajne spotkanie w celu omówienia alternatywnych opcji podróży dla tych zawodników, którzy mieli polecieć do Kalifornii. "Dwie z tych opcji to podróż drogą lądową – sześciogodzinna do Omanu, gdzie zamknięto lotnisko, lub 10-godzinna do saudyjskiego Rijadu, z ryzykiem tego, co może się wydarzyć na tak długiej trasie, a do tego dochodzą długie kolejki na obu granicach" – rozważano.

Według gazety zawodnicy zdecydowali się nie przyjąć żadnej z tych ofert, ponieważ "po rozważeniu za i przeciw" zdecydowali się na raz pozostać na miejscu, także dlatego, że są całkowicie przekonani, iż ich szanse na rywalizację w Indian Wells stają się coraz mniejsze.

W rozmowie z PAP Katarzyna Montgomery, menedżerka PR Huberta Hurkacza, przekazała, że Wrocławianin ZEA opuścił niezwłocznie po odpadnięciu w 1. rundzie turnieju w Dubaju i bez przeszkód dotarł do Indian Wells. W Dubaju także w 1. rundzie odpadł Kamil Majchrzak i nie ma żadnych informacji, by nie zdążył się przenieść do USA. 

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen