Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie spowodowała utrudnienia dla tenisistów, którzy w poprzednim tygodniu rywalizowali podczas zawodów rangi ATP 500 w Dubaju. Najbardziej ucierpieli Ci, którzy dotarli tam do decyzujących faz. Mistrz Daniił Miedwiediew, finalista Tallon Griekspoor i półfinalista Andriej Rublow nie są w stanie wydostać się ze stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Problem mają również debliści, którzy grali w finałowej fazie w Dubaju, wśród nich są: Marcelo Arevalo, Mate Pavić, Harri Heliovaara i Henry Patten.
O sytuacji tenisistów w Dubaju przeczytasz również tutaj
Polscy tenisiści Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak również grali podczas turnieju w Dubaju, obaj jednak odpadli na wczesnym etapie i zagrają podczas Indian Wells, który rozpocznie się 4 marca. Tego pewni nie mogą być wspomniani tenisiści, który "utknęli" w tym miejscu i z powodu zamkniętej przestrzeni powietrznej mogą nie zagrać w jednym z najważniejszych turniejów ATP, zwanym przez wielu "Piątym Wielkim Szlemem". W głównej drabince gra aż 96 najlepszych tenisistów świata, a wśród nich może zabraknąć tych, którzy prezentowali znakomitą formę w Dubaju.
ATP w poniedziałek wydało oświadzenie w tej sprawie.
"ATP uważnie śledzi rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie i pozostaje w regularnym kontakcie z tenisistami, ich zespołami i odpowiednimi władzami lokalnymi.
Zdrowie, bezpieczeństwo i dobre samopoczucie naszych zawodników, sztabów i personelu turniejowego są naszym priorytetem. Możemy potwierdzić, że niewielka liczba zawodników i członkowie ich zespołów pozostają w Dubaju po zakończeniu niedawnego turnieju ATP 500. Oni i ich sztaby są zakwaterowani w oficjalnych hotelach turniejowych, gdzie w pełni zaspokajamy ich najpilniejsze potrzeby.
Jesteśmy w bezpośrednim kontakcie z osobami dotkniętymi katastrofą, a także z organizatorami turniejów i doradcami ds. bezpieczeństwa. Na tym etapie organizacja podróży podlega ciągłej ocenie, zgodnie z działaniami linii lotniczych i oficjalnymi wytycznymi. Będziemy nadal zapewniać odpowiednie wsparcie, aby zapewnić graczom i ich drużynom bezpieczny wyjazd, gdy tylko warunki na to pozwolą.
Będziemy nadal oceniać rozwój sytuacji i w razie potrzeby przekazywać aktualizacje".
