"Moje przygotowania przebiegają bardzo dobrze. To wyjątkowe miejsce, zwłaszcza że w zeszłym roku mnie tu nie było. Jestem bardzo zadowolony z tego, jak się czuję na korcie i oczywiście chcę zajść jak najdalej w tym turnieju" - powiedział Jannik Sinner podczas wtorkowej konferencji prasowej, tuż przed startem Masters 1000 w Indian Wells.
"Pracuję nad kilkoma elementami, chcę być bardziej agresywny na linii końcowej. To był dla mnie bardzo intensywny tydzień treningów. Spędziliśmy naprawdę wiele godzin na treningach", dodał wicelider światowego rankingu, który rozpocznie rywalizację od drugiej rundy, mierząc się ze zwycięzcą pojedynku Australijczyka Duckwortha z jednym z kwalifikantów.
W tym sezonie Sinner osiągnął półfinał w Australii i ćwierćfinał w Dosze, ale podkreślił, że jest bardzo zadowolony ze swojej formy i nastawienia mentalnego. "Te turnieje są dla mnie bardzo ważne przed przejściem na korty ziemne. Dobrze się czuję, gdy gram dobry tenis, a teraz zobaczymy, jak będzie dalej".
Włoski tenisista odniósł się także do sytuacji związanej z wojną w Iranie: "Są rzeczy, na które nie mamy wpływu, i to jest jedna z nich. Człowiek uświadamia sobie, że w życiu są sprawy dużo ważniejsze niż tenis. Uważam, że ATP i wszyscy starają się podejmować najlepsze decyzje, byśmy czuli się jak najbezpieczniej. My, zawodnicy, mamy dobrą ochronę wokół siebie i mam nadzieję, że inni też tak to odbierają".
