Triumfatorka dwóch imprez wielkoszlemowych tłumaczyła później, że powodem wycofania się z zawodów był ból lewej ręki. 21-latka, która nie dokończyła meczu po raz drugi w karierze, przeprosiła swoją rywalkę. "Grałaś świetnie" - powiedziała jej przy siatce.
W lutym obie zawodniczki rywalizowały w ćwierćfinale turnieju w Dubaju i wówczas Amerykanka wygrała gładko 6:0, 6:2.
"Czułam się, jakby w mojej ręce wybuchały fajerwerki i cała się paliła. Sprawdzimy, co to dokładnie jest, ale na podstawie moich odczuć powiedziano mi, że jest to związane z nerwami. Nigdy czegoś takiego nie doświadczyłam" - przyznała Gauff i dodała, że napawało ją to strachem.
Amerykanka, która przy korzystnych rozstrzygnięciach w Kalifornii miała szansę zostać wiceliderką listy WTA, ma jednak nadzieję, że to nic poważnego i będzie mogła wystąpić w rozpoczynającej się w przyszłym tygodniu imprezie w Miami.
W poniedziałek w trzeciej rundzie wystąpi druga w światowym rankingu Iga Świątek. Polka zmierzy się z Greczynką Marią Sakkari, z którą ma bilans 4-4. Dwa z tych czterech zwycięstw Polka odniosła właśnie w Indian Wells, w finałach edycji 2022 i 2024.
Magda Linette i Magdalena Fręch odpadły w pierwszej rundzie.
