"Jasne, spróbujmy. Myślę, że miałabym prawdopodobnie więcej tytułów wielkoszlemowych. Czuję się bardzo silna fizycznie, jestem przekonana, że moje ciało dałoby sobie z tym radę" – odpowiedziała Sabalenka, zapytana o możliwą zmianę formatu meczów kobiet podczas najważniejszych turniejów, tuż przed startem rywalizacji WTA 1000 w Indian Wells w środę.
Sabalenka ma w wieku 27 lat cztery tytuły wielkoszlemowe (Australian Open 2023 i 2024, US Open 2024 i 2025) oraz tyle samo przegranych finałów (Australian Open 2025 i 2026, Roland Garros 2025, US Open 2023).
W styczniu dyrektor Australian Open Craig Tiley zaproponował, by od ćwierćfinałów mecze kobiet w turniejach wielkoszlemowych rozgrywano do pięciu setów. Tiley został niedawno ogłoszony nowym dyrektorem Amerykańskiej Federacji Tenisowej (USTA), która organizuje US Open.
Amerykanka Jessica Pegula (5. w rankingu światowym), przewodnicząca rady zajmującej się reformą napiętego kalendarza WTA, uważa, że kobiety "nie powinny" zmieniać formatu, podkreślając uwagę fanów, problemy organizacyjne oraz zmienną intensywność meczów do pięciu setów, które często się wydłużają.
Iga Świątek również sprzeciwiła się temu pomysłowi, uznając go za "dziwny w świecie, gdzie wszystko dzieje się coraz szybciej", obawiając się, że część publiczności może się znudzić.
Coco Gauff, triumfatorka Roland Garros w ubiegłym roku, stwierdziła, że taka reforma byłaby dla niej korzystna, bo należy do "najlepszych pod względem fizycznym", ale powinna być wprowadzona na cały turniej, by zapewnić równe warunki.
