Świątek zrewanżowała się Sakkari za porażkę 6:2, 4:6, 5:7 w ćwierćfinale turnieju w Dausze w zeszłym miesiącu.
"Musiałam przeanalizować mecz w Dausze. Popełniłam tam kilka oczywistych błędów i czułam to po spotkaniu. Wiedziałam, na czym muszę się skupić i robiłam to od początku do końca. Jestem naprawdę zadowolona ze swojego występu i sposobu, w jaki byłam przygotowana" - podkreśliła.
Świątek dwukrotnie wygrała turniej w Indian Wells, w 2022 i 2024 roku, i za każdym razem jej przeciwniczką w finale była Sakkari.
"Rozegrałyśmy tu dwa finały, więc to zabawne, że dwa lata później spotkałyśmy się w trzeciej rundzie" - dodała.
Zawodniczka numer dwa światowego rankingu ma teraz dodatni bilans z Sakkari: 5-4. Jednocześnie poprawiła swój bilans pojedynków w imprezie w Kalifornii na 24-3. W swoim szóstym starcie po raz szósty osiągnęła 1/8 finału.
Kolejną rywalką Polki będzie Karolina Muchova, która wcześniej pokonała Chorwatkę Antonię Ruzic 6:0, 6:3. Świątek z Czeszką ma bilans 4-1. Ich mecz zaplanowano na środę.
Sensacją dnia była porażka potencjalnej rywalki Świątek w ćwierćfinale, broniącej tytułu Mirry Andriejewej. Rosjanka przegrała z Czeszką Kateriną Siniakovą 6:4, 6:7(5), 3:6.
