Mimo porażki starsza ze słynnych sióstr Williams przyznała, że gra przed "wspaniałą publicznością" wciąż ją ekscytuje.
"Mam niesamowitych kibiców, którzy we mnie wierzą i fajnie jest grać dla nich" – powiedziała po meczu.
Była liderka światowego rankingu przypominała sobie lata świetności, gdy wygrała tie-break z 22-letnia rywalką. W geście triumfu uniosła w górę zaciśniętą pięść, a kibice zgotowali jej owację. W trzecim secie nie miała już jednak wiele do powiedzenia i poniosła piątą porażkę z rzędu w tym roku.
Po meczu Williams narzekała na trudne warunki w Indian Wells.
"Było ciężko, ale taki jest sport i takie jest życie. Warunki były nie do zniesienia" – powiedziała, mając na myśli przede wszystkim porywisty wiatr.
Venus Williams zadebiutowała w Indian Wells w 1996 roku, a triumfowała wówczas Niemka Steffi Graff. Nigdy nie udało się jej w Kalifornii dojść do finału, w odróżnieniu od Sereny, która wygrała dwukrotnie. Z powodu rasistowskich incydentów w 2001 roku siostry na 15 lat zbojkotowały turniej, nazywany piątą lewą Wielkiego Szlema.
Po powrocie na światowe korty Venus nasiliły się spekulacje o podobnym kroku Sereny, 23-krotnej zwycięzczyni turniejów wielkoszlemowych.
"Myślę, że zdecydowanie powinniście ją o to zapytać" – odpowiedziała Venus na pytanie, czy w tym roku zagra w deblu z Sereną.
Młodsza z sióstr nie potwierdziła ewentualnego powrotu, ale niedawno udostępniła w mediach społecznościowych film, na którym widać, jak trenuje z Amerykanką Alycią Parks.
W 1. rundzie Indian Wells odpadły Magda Linette i Magdalena Fręch, a wiceliderka rankingu Iga Świątek rozpocznie zmagania od drugiej rundy, w której zmierzy się z amerykańską kwalifikantką Kaylą Day.
