19-letni Jodar zaskoczył tenisowy świat w tym sezonie na kortach ziemnych, zdobywając pierwszy tytuł ATP w Marrakeszu, docierając do półfinału w Barcelonie oraz ćwierćfinału w Madrycie zanim dziś zatrzymał go lider światowego rankingu na Caja Magica.
Dokładnie rok temu Jodar grał jeszcze w tenisa uniwersyteckiego dla University of Virginia i zajmował 687. miejsce w rankingu ATP. W poniedziałek, po ogłoszeniu nowych notowań, awansuje do czołowej 35.
Sinner nie rozgrywał wybitnego meczu i musiał się mocno napracować, by przedłużyć swoją serię zwycięstw do 21 meczów z rzędu. Lider rankingu zmierzy się w piątkowym półfinale z Jirim Lehecką lub Arthurem Filsem.
"Zmuszał mnie do maksymalnego wysiłku. To niesamowity zawodnik. Starałem się być jak najlepiej przygotowany. To był nasz pierwszy pojedynek" - powiedział Sinner.
"Jestem niesamowicie szczęśliwy. To był mecz na bardzo wysokim poziomie. Trochę szczęścia w drugim secie, ale też trochę doświadczenia. Bardzo się cieszę z dzisiejszego spotkania i oczywiście z pierwszego w karierze awansu do półfinału tutaj. To dla mnie wiele znaczy".
Choć wynik pierwszego seta to 6:2, Sinner wcale nie miał łatwego zadania. Po drugiej stronie siatki stanął młody rywal, który potrafił dorównać mu siłą uderzeń, zwłaszcza z forhendu.
Włoch był poddawany próbom w kilku gemach serwisowych, w tym w długim gemie przy stanie 2:2, gdzie musiał bronić dwóch break pointów, zanim objął prowadzenie w meczu po 44 minutach.
Jodar, wspierany przez głośnych kibiców, wśród których nie brakowało gwiazd Realu Madryt – zarówno obecnych, jak i byłych – uniknął zagrożenia na początku drugiego seta i wywierał presję na serwisie Sinnera.
Jednak mimo ogromnych starań, Jodar nie wykorzystał żadnego z pięciu break pointów, które sobie wypracował, a Sinner doprowadził do remisu 4:4.
O losach seta zadecydował tie-break, w którym Sinner był bezkonkurencyjny. Wygrał ostatnich jedenaście punktów meczu i po raz pierwszy awansował do półfinału w Madrycie.
