Niemiec po spotkaniu nie ukrywał zadowolenia ze zwycięstwa: "Fizycznie wciąż jestem trochę osłabiony." Przyznał, że "było trudno", a wysokość – Madryt leży prawie 700 metrów nad poziomem morza – sprzyjała świetnie serwującemu Mensikowi. "Dlatego cieszę się z tego meczu i zwycięstwa" – podsumował Zverev.
W walce o półfinał Zverev zmierzy się z Flavio Cobollim. Rozstawiony z numerem dziesięć Włoch wyeliminował ostatnio Zvereva w półfinale turnieju w Monachium, prezentując znakomitą formę. Dwa wcześniejsze pojedynki padły łupem Zvereva.
Po tym, jak w poprzedniej rundzie narzekał na problemy zdrowotne w starciu z Francuzem Térencem Atmanem, w meczu z 20-letnim Mensikiem, Zverev był w dobrej kondycji fizycznej i pewnie wygrał pierwszego seta.
Nadzieja na trzeci tytuł
W drugim secie pojedynek był bardziej wyrównany. Rozstawiony z numerem 23 Czech pewnie wygrywał swoje gemy serwisowe i w tie-breaku grał jeszcze odważniej. W trzeciej partii Zverev przez chwilę miał problem z ziarnem piasku w oku, ale przy stanie 4:3 zdobył decydujące przełamanie.
W trzech ostatnich latach Zverev odpadał w Madrycie w 1/8 finału. W 2022 roku dotarł do finału, ale nie zdobył trzeciego tytułu w Caja Magica po triumfach w 2021 i 2018. W Madrycie mistrz olimpijski z Tokio przygotowuje się do najważniejszego turnieju na mączce – French Open (24 maja – 7 czerwca).
W ewentualnym półfinale Zverev nie trafi tym razem na lidera rankingu Jannika Sinnera. Włoch wygrał dotąd wszystkie trzy turnieje Masters, a na drodze do tytułu za każdym razem pokonywał Zvereva w półfinale. W Madrycie do ich pojedynku może dojść dopiero w finale, gdyż Carlos Alcaraz, zajmujący drugie miejsce w rankingu, wycofał się z powodu kontuzji.
