Hiszpan wrócił do rywalizacji podczas US Open. Po tak długiej przerwie nie zdołał jednak odzyskać najlepszej formy. W ćwierćfinale w Nowym Jorku przegrał z będącym w znakomitej dyspozycji Benem Sheltonem.
Carlos Alcaraz zdobył więc od początku sezonu trzy tytuły. Triumfował w Australian Open, Dosze i Tokio. Wciąż nie wywalczył jednak trofeum w turniejach ATP Masters 1000. Z powodu problemów fizycznych opuścił zawody w Madrycie, Rzymie, Kanadzie i Cincinnati. Do rywalizacji w cyklu Masters wrócił w Szanghaju, gdzie odpadł już w trzeciej rundzie po porażce z Zizou Bergsem.
Jednym z celów Alcaraza na ten rok było zdobycie przynajmniej jednego tytułu w turnieju Masters 1000 piąty sezon z rzędu. Od wprowadzenia obecnego formatu w 1990 roku udało się to tylko dwóm zawodnikom. Novak Djoković dokonał tego nawet dwukrotnie w swojej karierze, za każdym razem w okresie sześciu lat. Rafael Nadal zdobywał natomiast co najmniej jeden tytuł Masters 1000 w dziesięciu kolejnych sezonach.
Alcaraz wciąż może dołączyć do tego niezwykle elitarnego grona. Najbliższy turniej Masters 1000 w Paryżu będzie jego ostatnią szansą. Na razie Hiszpan radzi sobie jednak w tych rozgrywanych pod dachem zawodach w stolicy Francji znacznie gorzej, niż oczekiwano. Wystąpił w paryskim turnieju pięć razy i ani razu nie dotarł dalej niż do ćwierćfinału. Dwukrotnie odpadał w drugiej rundzie, a dwukrotnie w trzeciej. Wyniki te sugerują, że halowe warunki w Paryżu nie są dla niego idealne.
Alcaraz może pochwalić się w Paryżu skutecznością na poziomie zaledwie 50%. Statystycznie jest to więc, ex aequo z turniejem w Kanadzie, jego najsłabszy turniej Masters 1000. W przypadku kanadyjskich zawodów trzeba jednak zaznaczyć, że Alcaraz wystąpił w nich w swojej karierze tylko dwa razy. Z pewnością będzie jednak bardzo zmotywowany, aby po raz kolejny spróbować zapisać się w historii tenisa.
Jeśli zdobędzie tytuł w Paryżu, będzie miał na koncie pięć kolejnych sezonów z co najmniej jednym triumfem w turnieju Masters. Wyrówna tym samym osiągnięcie, którego do tej pory dokonali wyłącznie Djoković i Nadal. W 2027 roku do tego grona może dołączyć również Jannik Sinner. Włoski zawodnik ma obecnie na koncie cztery kolejne sezony z tytułem Masters. W przyszłym roku będzie mógł przedłużyć tę serię.
