Iga Światek znakomicie rozpoczęła mecz z Belindą Bencić. Polka bardzo pewnie utrzymała podanie, a następnie przełamała rywalkę. Przy serwisie wiceliderki rankingu WTA oglądaliśmy równowagę, ale ostatecznie Świątek utrzymała serwis po autowym uderzeniu rywalki.
Niestety Polka dwa kolejne gemy przegrała, ale w szóstym ponownie przełamała rywalkę, wykorzystując break pointa po znakomitej akcji i winnerze z bekhendu. Bencić po rewelacyjnym uderzeniu z bekhendu wywalczyła break pointa, którego wykorzystała po uderzeniu Polki w siatkę.
Świątek kolejnego gema grała rewelacyjnie. Po dłuższej akcji i winnerze z forhendu wywalczyła trzy break pointy. Wykorzystała drugą szansę po świetnym uderzeniu kończącym i prowadziła 5:3. Polka serwowała po zwycięstwo, ale przy pierwszej piłce setowej zagrała w siatkę, natomiast podczas drugiej była już bezbłędna, co dało jej triumf 6:3.
Niestety druga partia to była dominacja Szwajcarki. W dwóch pierwszych gemach nie zdołała zdobyć nawet punktu. W kolejnych było nieco lepiej, ale nie dało to przełożenia na wynik. Polka nie wygrała żadnego gema w tej partii i przegrała ją 0:6.
Trzecia partia rozpoczęła się od wygranych gemów przez serwujące. Kryzys dopadł Polkę w czwartym gemie, wtedy została przełamana do zera i to był kluczowy moment meczu. Szwajcarka świetnie czuła się przy swoim podaniu i nie dawała Idze większych szans na przełamanie. Przy stanie 5:2 i serwisie Świątek pojawiły się dwie piłki meczowe.
Świątek wybroniła się asami serwisowymi, a następnie zapisała na swoje konto trzeciego wygranego gema w tym secie. Bencić utrzymała swoje podanie i wygrała cały mecz.
Wynik meczu:
Iga Świątek – Belinda Bencić 6:3; 0:6; 3:6
