Artykuł zawiera linki afiliacyjne do reklamodawców. Hazard może uzależniać. 18+
146. edycja najstarszego amerykańskiego turnieju tenisowego zapowiada się równie emocjonująco jak zeszłoroczna odsłona, podczas której kibice mogli oglądać pasjonujące pojedynki zarówno wśród mężczyzn, jak i kobiet.
Carlos Alcaraz przyjeżdża do Nowego Jorku jako obrońca tytułu po zwycięstwie nad Jannikiem Sinnerem w finale w 2025 roku, a Aryna Sabalenka liczy na trzeci z rzędu triumf w US Open.
Oprócz rywalizacji singlowej kobiet i mężczyzn, w trakcie trzech tygodni rozegranych zostanie jeszcze 17 innych konkurencji – debel mężczyzn, debel kobiet, mikst, dodatkowe dziesięć kategorii w tenisie na wózkach (dla dorosłych i juniorów), singiel chłopców, singiel dziewcząt, debel chłopców oraz debel dziewcząt. Rywalizacja mikstów rozpoczęła się już we wtorek w ramach coraz bardziej atrakcyjnego US Open Fan Week, podczas którego rozgrywane są także wszystkie mecze eliminacyjne.
Turniej zostanie zwieńczony finałami singla kobiet i mężczyzn w drugi weekend września. Potem uwaga kibiców zaczyna się kierować na kończące sezon mistrzostwa, które odbędą się za nieco ponad dwa miesiące.
US Open 2026 – Najważniejsze informacje
Terminy: 30 sierpnia – 13 września
Miejsce: USTA Billie Jean King National Tennis Center, Flushing Meadows-Corona Park (Nowy Jork)
Transmisje TV: Eurosport 1, Eurosport 2, Eurosport 3, Eurosport 4
Transmisje online: HBO Max, Player
Faworyci: Singiel mężczyzn – Carlos Alcaraz – 2.60, Alexander Zverev – 4.25 (STS)
Singiel kobiet – Aryna Sabalenka – 4.00, Iga Świątek – 6.00
Kursy bukmacherskie: STS
STS
Jeden z wiodących bukmacherów w Polsce. Sprawdź najnowsze oferty powitalne i szczegóły rejestracji.
Odbierz bonus STS | Recenzja STS | Centrum zakładów Flashscore

18+. Graj odpowiedzialnie.
Harmonogram
Choć US Open oficjalnie startuje w niedzielę, miłośnicy tenisa mogą już wcześniej odwiedzić Flushing Meadows podczas fan weeku.
Oprócz możliwości oglądania całego programu miksta i eliminacji, kibice mogą korzystać z licznych atrakcji rodzinnych, interaktywnych stref oraz spotkań z legendami tenisa. Zabawa rozpoczęła się od Arthur Ashe Kids’ Day, a emocje rosły aż do sobotniej ceremonii wprowadzenia nowych członków do Hall of Fame.
Jednak w rzeczywistości to dwa tygodnie po tygodniu fanów są najważniejszym momentem turnieju, gdy do Billie Jean King National Tennis Center przybywa około ćwierć miliona osób.
Przez pierwsze trzy dni rywalizacji dominują dwie pierwsze rundy singla kobiet i mężczyzn, zanim do gry dołączą juniorzy. Pierwszy weekend wypełniają mecze deblowe kobiet i mężczyzn, a we wtorek do programu dołącza kategoria quad w tenisie na wózkach. Kolejne dni to najbardziej intensywny fragment turnieju, gdy rozstrzygają się losy większości konkurencji.
W piątek, 11 września, kończą się zmagania w deblu kobiet, deblu na wózkach, quad deblu na wózkach oraz singlu i deblu juniorów na wózkach, więc ostatnie dwa dni US Open są już nieco spokojniejsze niż poprzedni tydzień.
W sobotnie popołudnie rozegrane zostaną finały debla mężczyzn, singla kobiet i mężczyzn na wózkach, singla quad na wózkach oraz finały singla i debla juniorów, a mistrzyni kobiet zostanie wyłoniona przy zachodzącym słońcu na legendarnym stadionie Arthura Ashe’a. Ostatni dwaj zawodnicy w turnieju mężczyzn zmierzą się w niedzielę, a pierwszy serwis zaplanowano na godzinę 15:00.
Gdzie oglądać w TV lub online?
Transmisje z US Open 2026 w Polsce będą dostępne na kanałach Eurosportu oraz w serwisach HBO Max i Player.
Najważniejsze spotkania, w tym mecze rozgrywane na korcie centralnym im. Arthura Ashe’a oraz pojedynki z udziałem reprezentantów Polski, będzie można oglądać przede wszystkim w Eurosporcie 1. Eurosport 2 pokaże mecze z kortu im. Louisa Armstronga, natomiast Eurosport 3 i Eurosport 4 będą transmitować spotkania z kolejnych aren Flushing Meadows.
Widzowie, którzy wolą śledzić mecze w internecie, będą mogli oglądać wszystkie mecze US Open 2026 na żywo i na żądanie w HBO Max oraz Playerze. Tam dostępne będą także i te spotkania, które nie trafią do telewizyjnej ramówki kanałów Eurosportu.
Pula nagród
Tegoroczny US Open dysponuje największą pulą nagród w historii tenisa – do podziału jest aż 108 milionów dolarów. To aż o 20% więcej niż w 2025 roku, a mistrzowie singla kobiet i mężczyzn otrzymają większe premie niż w poprzednich latach.
Carlos Alcaraz i Aryna Sabalenka w zeszłym roku otrzymali po 5 milionów dolarów, ale zwycięzcy edycji 2026 zainkasują o 500 tys. dolarów więcej.
Prawie 2% tegorocznej puli nagród przeznaczono na nowo utworzony fundusz wsparcia zawodników, który ma przynajmniej częściowo odpowiedzieć na liczne postulaty tenisistów z cyklu ATP i WTA. Fundusz ma pomóc w pokrywaniu podstawowych kosztów, takich jak opieka zdrowotna, emerytury czy urlopy macierzyńskie.
W ramach działań mających na celu złagodzenie krytyki wobec czołowych postaci tenisa powołano także Radę Zawodników Wielkiego Szlema – platformę komunikacji między uczestnikami a organizatorami. Ostatnio liderzy ograniczyli swoje wystąpienia medialne do zaledwie 15 minut podczas French Open i Wimbledonu.
Faworyci
Przy sześciu różnych zwycięzcach w trzech pierwszych wielkoszlemowych turniejach sezonu trudno wskazać pewnych kandydatów do triumfu w singlu kobiet i mężczyzn.
Wycofanie się Jannika Sinnera z powodu problemów z kolanem sprawia, że Carlos Alcaraz jest wyraźnym faworytem, ale większość spodziewa się zaciętej walki o tytuł. Hiszpan dopiero wraca po czteromiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją nadgarstka, a kilku jego rywali potrafi zaskoczyć w każdym turnieju.
Nie dziwi, że bukmacherzy stawiają na Arynę Sabalenkę jako główną kandydatkę do zwycięstwa wśród kobiet, ale wiele zawodniczek – w tym byłe mistrzynie US Open, jak Iga Świątek, Coco Gauff czy Naomi Osaka – może ponownie sięgnąć po trofeum w Nowym Jorku.
Poniżej analizujemy aktualną formę głównych kandydatów do tytułu wśród kobiet i mężczyzn:
Carlos Alcaraz (2.60)
Carlos Alcaraz nie rozegrał oficjalnego meczu od połowy kwietnia, kiedy po zwycięstwie w pierwszej rundzie z fińskim zawodnikiem Otto Virtanenem wycofał się z turnieju w Barcelonie. Przed dłuższą przerwą obecny numer dwa światowego rankingu notował bardzo udany początek sezonu.
Po skompletowaniu Wielkiego Szlema dzięki zwycięstwu nad dziesięciokrotnym mistrzem Australian Open Novakiem Djokoviciem w Melbourne, sięgnął po swój pierwszy tytuł w Qatar Open. W drodze do finału w Dosze Alcaraz musiał stawić czoła trudnym rywalom – pokonał Francuzów Arthura Rinderknecha i Valentina Royera, a potem stoczył zacięte boje z Rosjanami Karenem Chaczanowem i Andriejem Rublowem. W finale rozgromił kolejnego Francuza, Arthura Filsa, i sięgnął po trofeum, kończąc wymagający tydzień w stosunkowo komfortowy sposób.
Później dotarł do półfinału w Indian Wells, ale w drugiej części Sunshine Swing odpadł w trzeciej rundzie z najniżej rozstawionym Sebastianem Kordą. Kontuzja w Katalonii przytrafiła mu się zaledwie kilka dni po bardzo dobrym występem w Monte Carlo Masters, gdzie w finale musiał uznać wyższość dobrze znanego Jannika Sinnera.
Urodzony w Murcji gwiazdor już dwukrotnie triumfował w US Open. Pierwszy tytuł zdobył w 2022 roku, a następnie został najmłodszym w historii tenisistą, który mając zaledwie 22 lata i 125 dni, wygrał wielkoszlemowe turnieje na wszystkich trzech nawierzchniach.
Alexander Zverev (4.25)
W pierwszych miesiącach sezonu 2026 wydawało się, że Alexander Zverev już nigdy nie przebije się do finału turnieju singlowego.
Wysoki Niemiec docierał do półfinałów Australian Open, Indian Wells, Miami Open, Monte Carlo Masters i Bavarian International Championships, ale za każdym razem odpadał przed decydującym meczem. Miał jednak powody do świętowania w Acapulco, gdzie razem z przyjacielem i partnerem deblowym Marcelo Melo zdobył kolejny tytuł w deblu podczas Mexican Open (poprzedni wywalczył z bratem siedem lat wcześniej).
Wraz z pełnej wiosny lata szczęście zaczęło mu sprzyjać. W pogoni za trzecim tytułem w Madrycie na drodze stanął mu Jannik Sinner, ale historyczny pierwszy triumf wielkoszlemowy – odniesiony na słynnych kortach Rolanda Garrosa – sprawił, że porażka w stolicy Hiszpanii szybko poszła w niepamięć.
Kolejna przegrana z niepokonanym Włochem miała miejsce w finale Wimbledonu, ale 29-latek mógł być zadowolony ze swojego najlepszego występu w historii na kortach SW19.
Zverev nigdy nie wygrał US Open, choć w finale edycji 2020 – rozgrywanej bez udziału publiczności z powodu pandemii – był bardzo blisko sukcesu. W decydującym meczu na pustym stadionie Arthura Ashe’a nie zdołał jednak pokonać Dominica Thiema, który sięgnął wtedy po swój pierwszy i jedyny tytuł wielkoszlemowy w karierze.
Aryna Sabalenka (4.00)
Po zwycięstwie w Brisbane International na początku roku Aryna Sabalenka kontynuowała świetną formę w Melbourne Park. Wieloletnia liderka rankingu WTA po raz czwarty z rzędu dotarła do finału Australian Open, ale Elena Rybakina nie pozwoliła jej sięgnąć po piąty wielkoszlemowy tytuł.
Szybko jednak się zrewanżowała. Na początku marca Sabalenka po zaciętym, trzysetowym boju pokonała utalentowaną Kazaszkę w Indian Wells. To zwycięstwo dało jej impuls do kolejnych sukcesów – w Miami Open sięgnęła po prestiżowy Sunshine Double, pokonując w finale Floridiankę Coco Gauff na jej terenie.
Wkrótce jednak nadszedł trudniejszy okres. Białorusinka najpierw odpadła w ćwierćfinale w Madrycie, tracąc tytuł, a potem ponownie nie zdołała awansować do półfinału na Roland Garros. Półfinał w German Open na trawie w Berlinie wydawał się dobrą rozgrzewką przed Wimbledonem, ale tam niespodziewanie przegrała już w czwartej rundzie z Naomi Osaką.
Rok temu Sabalenka została pierwszą od 2014 roku tenisistką, która obroniła tytuł w singlu kobiet na US Open. Wtedy trzy kolejne triumfy świętowała Serena Williams.
Iga Świątek (6.00)
Ostatnie osiem miesięcy było dla Igi Świątek wyjątkowo trudne. Sezon 2026 w jej wykonaniu upłynął pod znakiem serii ćwierćfinałowych porażek.
Polka nie zdołała awansować dalej niż do ćwierćfinału w Australian Open, Qatar Open, Indian Wells i Stuttgart Open, co utrudniło jej powrót na szczyt rankingu WTA. Jeszcze bardziej niepokojąca była zasłużona porażka z reprezentacyjną koleżanką z Billie Jean King Cup, Magdą Linette, w drugiej rundzie Miami Open, co przedłużyło jej słabą passę na twardych kortach.
Poza kilkoma krótkimi momentami radości, jak historyczny triumf Polski w United Cup czy półfinał w Italian Open, pierwsza połowa sezonu była pasmem rozczarowań. Najlepiej obrazowały to słabe występy na Roland-Garros i Wimbledonie, gdzie odpadała na długo przed decydującymi rundami.
Wydaje się jednak, że na końcu tego tunelu pojawiło się światełko. Po efektownym zwycięstwie nad Eleną Rybakiną w finale prestiżowego Canadian Open, czterokrotna mistrzyni French Open dotarła do półfinału podczas ostatniego turnieju WTA 1000 w Cincinnati.
Świątek w dwóch poprzednich edycjach US Open odpadała w ćwierćfinale po porażkach z Amerykankami, ale brała udział w ostatnim finale singla kobiet bez udziału reprezentantki gospodarzy. Miało to miejsce w 2022 roku, gdy pokonała Tunezyjkę Ons Jabeur w dwóch setach.
