Losowanie grup odbyło się w piątek w Wiedniu. Od sezonu 2026/27 rywalizacja będzie mieć nowy format - 24 drużyny zostały podzielone na sześć grup, a w drugim etapie będą dwie grupy.
"Nie jest to nasza 'grupa marzeń', ale nie jest też najtrudniejsza. Wszystkie grupy są wyrównane i wymagające" – powiedział PAP Wiśniewski po losowaniu.
"Udało nam się nie trafić na Barcelonę, Magdeburg czy Veszprem, ale i tak czekać nas będzie zacięta walka o każdy punkt" – zaznaczył.
Jak zauważył były reprezentacyjny skrzydłowy, z Melsungen Płocczanie zagrają po raz pierwszy.
"To zwycięzca ostatniej edycji Ligi Europejskiej, który w finale pokonał THW Kiel. Nie znamy jeszcze możliwości tej drużyny" – przyznał.
Znacznie lepiej "Nafciarzom" znana jest drużyna HBC Nantes, wicemistrz Francji.
"Kilka razy w ostatnich latach graliśmy w Lidze Mistrzów z tym zespole, W sezonie 2022/23 w play-off wyeliminowaliśmy ją i po raz pierwszy w historii awansowaliśmy do ćwierćfinału. Dwa lata później, w sezonie 2024/25, to rywale okazali się lepsi i awansowali do ćwierćfinału, gdzie dzielnie walczyli z Barceloną" – przypomniał.
Czwartą drużyną w grupie B będzie HC Vardar 1961.
"Macedończycy wrócili po latach nieobecności na salony piłki ręcznej. Mamy tam grających Polaków, mam nadzieję, że emocje będą podobne do tych, jakie mieliśmy niegdyś podczas spotkań obydwu drużyn" – zapowiedział dyrektor płockiego klubu.
Rozgrywki fazy grupowej zaplanowano na wrzesień i październik. Po dwie najlepsze drużyny z każdej grupy awansują do rundy zasadniczej, również w formacie grupowym.
