Udany dzień polskich ciężarówek w Rajdzie Dakar, drugie miejsce Postawki i Staniszewskiego

Udany dzień polskich ciężarówek w Rajdzie Dakar, drugie miejsce Postawki i Staniszewskiego
Udany dzień polskich ciężarówek w Rajdzie Dakar, drugie miejsce Postawki i StaniszewskiegoPhoto by ANTONIN VINCENT / FREDERIC LE FLOC'H / DPPI / DPPI VIA AFP

Siódmy etap był udany dla polskich ciężarówek startujących w Rajdzie Dakar. Najwyższe jak dotąd dziesiąte miejsce zajęła startująca w głównej rywalizacji załoga Dariusza Łyska, a w kategorii Classic ponownie bezkonkurencyjny był DAF prowadzony przez Tomasza Białkowskiego.

Po raz pierwszy od paru lat Polska jest reprezentowana w kategorii ciężarówek, i to od razu przez dwie ekipy. Łysek debiutuje w Dakarze, ale członków załogi ma bardzo doświadczonych – to wielokrotny uczestnik tej najbardziej wymagającej imprezy na świecie nawigator Jacek Czachor i trzykrotny zwycięzca w holenderskich teamach mechanik Dariusz Rodewald.

Jak przyznał Czachor, kierowca wielotonowego auta przygotowanego w czeskiej firmie Martina Macika (MMT) z dnia na dzień robi coraz większe postępy. "Z każdym kilometrem czuje się coraz pewniej, bardzo mu pomagają rady Darka, zwłaszcza w jeździe po wydmach" – podkreślił były motocyklista.

Efekty są coraz lepsze. W niedzielę załoga Hurtimo Team White Reds pokonała kilka liczących się ekip, a na długim etapie z Rijadu do Wadi ad-Dawasir straciła tylko 27 i pół minuty do najszybszego tego dnia litewskiego kierowcy Vaidotasa Zali (Iveco).

W klasyfikacji generalnej Polacy zajmują 12. miejsce, ale o awans będzie trudno, bowiem do poprzedzającej ich załogi tracą ponad godzinę.

Po siedmiu etapach liderem klasyfikacji generalnej jest ciężarówka prowadzona przez Holendra Michela van den Brinka (MMT). Blisko pół godziny traci do niego triumfator dwóch poprzednich edycji Czech Martin Macik (MMT), z kolei zaledwie minuty dzielę go od Zali i rodaka Alesa Lopraisa (Iveco). Polacy mają do lidera osiem i pół godziny straty.

Tempa w rywalizacji pojazdów z poprzedniej dakarowej epoki nie zwalniają jadący DAF-em Białkowski, Dariusz Baśkiewicz i Adam Grodzki. Ponownie okazali się najlepsi w gronie ciężarówek i w swojej klasie zdecydowanie prowadzą.

W niedzielę duży sukces zanotowali jadący Porsche 924 czwarci przed rokiem Tomasz Staniszewski i Stanisław Postawka. Po opuszczeniu kilku etapów z powodu awarii skrzyni biegów powrócili do rywalizacji w piątek, a na niedzielnym odcinku zajęli drugie miejsce.

"Jeszcze nigdy nie byliśmy tak wysoko na etapie, nawet w zeszłym roku" – relacjonował Staniszewski. Jego radość był jednak zmącona chorobą Postawki, który od kilku dni zmaga się z wysoką temperaturą. Polacy zapewnili jednak, że mimo wszelkich przeciwności nie zamierzają się poddawać i chcą ukończyć rajd.

W punktacji łącznej Classic dwie polskie załogi zajmują miejsce w czołowej "10". Na siódmej pozycji klasyfikowani są Mariusz Pietrzycki i Kamil Jabłoński (Toyota), a na ósmym ciężarówka Białkowskiego, Baśkiewicza i Grodzkiego.

Zakończenie rajdu w sobotę w Janbu.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen