Na czołowych miejscach zabrakło także kierowców mistrzowskiego McLarena. Aktualny mistrz Lando Norris uplasował się na szóstej pozycji, tracąc do Russella niespełna sekundę. Drugi kierowca zespołu Oscar Piastri był o jedno miejsce przed Norrisem.
Kierowcy i zespoły na początku sezonu oswajają się z największą zmianą przepisów od dekady. Modyfikacje dotyczą jednostek napędowych, aerodynamiki oraz konstrukcji samochodów. Teraz moc silnika ma pochodzić w 50 procentach z jednostki napędowej i w 50 procentach z baterii.
Russell, mający 28 lat, w kwalifikacjach potwierdził najlepszy czas z trzeciego treningu i zdobył ósme pole position w karierze. W wyścigu powalczy o szóste zwycięstwo w F1. Obok niego ustawi się Antonelli, potwierdzając dobrą formę Mercedesa z przedsezonowych testów.
Trzecie miejsce podczas debiutu w Red Bullu zajął Hadjar, który stracił do Russella 0,785 sekundy. Mistrz świata w latach 2021-2024 Verstappen nie ukończył kwalifikacji. W pierwszej części, po naciśnięciu hamulca przy wjeździe w pierwszy zakręt, obrócił się i wypadł z toru, uderzając w barierę.
"Nic mi nie jest. Zablokowała się tylna oś. Fantastycznie" – skomentował sarkastycznie przez radio, zanim wysiadł z samochodu, trzymając się za prawą rękę i nadgarstek.
W kwalifikacjach nie wystąpili Carlos Sainz z Williamsa oraz Lance Stroll z Aston Martin. Kolega Strolla z zespołu, Fernando Alonso, którego samochód również prawdopodobnie zmaga się z silnymi wibracjami, zajął siedemnaste miejsce.
Niedzielne Grand Prix Australii rozpocznie się o 5:00 rano czasu polskiego.
