W styczniu 2001 roku zwyciężył w konkursach w Innsbrucku i Bischofshofen, zapewniając sobie pierwsze miejsce w Turnieju Czterech Skoczni. Zaczęła się wtedy "Małyszomania".
Do 2011 roku, gdy zakończył karierę, wygrał łącznie 39 konkursów Pucharu Świata. Wywalczył cztery Kryształowe Kule za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej cyklu. Do tego doszły cztery medale olimpijskie – trzy srebrne i brązowy – oraz sześć z mistrzostw świata, w tym cztery złote.
Mimo że od jego pierwszego zwycięstwa w Pucharze Świata 17 marca 1996 roku w Oslo minęły trzy dekady, to Małysz bardzo dobrze zapamiętał tamten dzień.
"Przede wszystkim lubiłem stromy, krótki próg. Taki mi bardzo odpowiadał, zważywszy na moją dynamikę. Mocne odbicie i bardzo niska pozycja po wyjściu z progu. Warunki do skakania były wtedy dobre, a zwycięstwo mnie zaskoczyło, zwłaszcza w doborowej stawce. Na podium stanęli jeszcze Fin Janne Ahonen i Japończyk Masahiko Harada. Szósty był mój idol Jens Weissflog. Tego dnia Niemiec oficjalnie zakończył karierę, zaś Austriak Andreas Goldberger odbierał nagrodę za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata" – wspominał w rozmowie z PAP obecny prezes Polskiego Związku Narciarskiego.
Czy tamten sukces zmienił jego życie?
"Sodowa" do głowy mi nie uderzyła. Zbierałem zewsząd gratulacje. Uwierzyłem, że mogę wygrywać z najlepszymi, miałem bodziec do jeszcze cięższej pracy. Wzrosło też zainteresowanie mediów i kibiców. W pozyskanie sponsorów zaangażował się słynny Edi Federer. Krótko mówiąc, zakotłowało się" – odpowiedział.
Małysz miał wtedy 18 lat, ale już nie był anonimowym skoczkiem. Miesiąc wcześniej w amerykańskim Iron Mountain po raz pierwszy stanął na podium PŚ, na drugim stopniu. Potem były jeszcze trzecia lokata w Lahti i druga w Falun, cztery dni przed konkursem w stolicy Norwegii. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zajął siódme miejsce.
Na gorąco sukces Małysza w Oslo komentował, wsiadając na prom, trener kadry Pavel Mikeska.
Gratulacjom nie było końca. Opinia jest jednoznaczna. W gronie skoczków pojawił się groźny rywal. Wszyscy czekali, kiedy wreszcie wygra konkurs pucharowy. I stało się... Adam po pierwszej serii zajmował piąte miejsce. W drugiej uzyskał odległość 121,5 m - najdłuższy skok dnia. Adam jest nieco zmęczony, ale szczęśliwy. Spieszymy się do Zakopanego - przecież w najbliższy piątek rozpoczynają się mistrzostwa Polski...
Małysz wygrał w sumie pięć konkursów Pucharu Świata w Oslo (1996, 2001, 2003, 2006, 2007), najwięcej w historii. Za ten wyczyn został nagrodzony medalem Holmenkollen, a on sam został okrzyknięty "królem Holmenkollen".
Jesienią 2008 roku rozpoczęła się rozbiórka zabytkowej skoczni w Oslo, na której odnosił sukcesy. Na jej miejscu powstał nowy obiekt, otwarty w marcu 2010 roku, a Małysz w pierwszym konkursie PŚ na nim zajął drugie miejsce, ustępując Szwajcarowi Simonowi Ammannowi.
