W poniedziałkowe popołudnie media związane z Legią Warszawa w kpiącym tonie przekazywały wypowiedzi Milety Rajovicia udzielone w Danii. Szczególnie wyśmiewane w mediach społecznościowych były te zdania:
Jestem dużym napastnikiem, który mocno zaznacza swoją obecność. Potrafię utrzymać się przy piłce, jestem dobry w powietrzu i potrafię wykańczać akcje obiema nogami.

Na odpowiedź Duńczyka nie trzeba było długo czekać. W poniedziałkowym meczu na szczycie Rajović wszedł dopiero na ostatnie 14 minut, ale potrzebował tylko 10 minut w grze, by zrobić różnicę. Po wrzucie z autu z 86. minuty to Rajović zgrał piłkę głową przed bramkę, gdzie za linię dobił ją Martin Erlić.
Ten gol uratował remis 2:2 w meczu na szczycie z Nordsjaelland. Choć najbardziej z wyniku cieszą się w Kopenhadze (FCK zwiększa przewagę w fotelu lidera), to wkład Rajovicia w Danii okazał się błyskawiczny, dokładnie jak zapewniał. Przypomnijmy, że w Legii po 38 meczach ligowych wciąż nie doczekał się żadnej asysty.
Otrzymuj wszystkie wiadomości o ulubionych drużynach i piłkarzach
Transfery, newsy, wywiady: Włącz powiadomienia dla artykułów o Twoich ulubionych zawodnikach i drużynach.

